Po kilkuletniej przerwie w Bieszczady wróciły wyścigi psich zaprzęgów "W Krainie Wilka".
Zawody odbywają się w Lutowiskach, mimo trudnych i zmiennych warunków pogodowych.
- Po tylu latach wróciliśmy, warunki są jakie są, no ale wiadomo, że na idealne warunki nigdy nie można liczyć. Pojawiło się osiem zespołów, nie wiadomo było do końca, jak ten śnieg będzie spływał, no bo codziennie jest go troszkę mniej. Przyjechali ci najtwardsi - powiedział.
Start i meta zawodów zlokalizowane są w Lutowiskach. Organizatorzy zapowiadają, że chcą, aby wyścigi psich zaprzęgów na stałe wróciły do kalendarza bieszczadzkich wydarzeń.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Impreza była zawieszona przez kilka lat m.in. z powodu łagodnych zim i braku śniegu.
W tym roku organizatorzy zdecydowali się na reaktywację wydarzenia, a na starcie stanęło osiem zespołów z całej Polski - mówi Mariusz Krupa, prezes klubu sportowego psich zaprzęgów.
- Po tylu latach wróciliśmy, warunki są jakie są, no ale wiadomo, że na idealne warunki nigdy nie można liczyć. Pojawiło się osiem zespołów, nie wiadomo było do końca, jak ten śnieg będzie spływał, no bo codziennie jest go troszkę mniej. Przyjechali ci najtwardsi - powiedział.
Start i meta zawodów zlokalizowane są w Lutowiskach. Organizatorzy zapowiadają, że chcą, aby wyścigi psich zaprzęgów na stałe wróciły do kalendarza bieszczadzkich wydarzeń.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin