Krzyki i groźby na sali rozpraw sądu Rejonowego Szczecin-Centrum. Nerwy poniosły jednak nie oskarżonego, a sędzię. Kobieta arogancko tłumaczyła, że nie można nagrywać rozprawy. Zapis kłótni trafił do internetu.
W nagraniu słychać między innymi jak mężczyzna prosi o możliwość rejestrowania rozprawy. Sędzia odpowiada mu: "Chyba Pan jest śmieszny." Potem dodaje krzycząc i głośno uderzając młotkiem - "Proszę Pana, zwraca się Pan do sądu - proszę wstać. Jeszcze jedno słowo i zostanie Pan ukarany za obrazę sądu."
Tak kilka dni temu zareagowała sędzia gdy Tomasz Gontarz, brat nieobecnego na rozprawie oskarżonego zgłosił wniosek o jej nagrywanie. Tłumaczył, że przyszedł do sądu w zastępstwie. Jego brat jest za granicą.
- Mówię spokojnie, odpowiednio się ubrałem, staram się okazać odpowiedni szacunek, a tu z drugiej strony sędzia zaczęła uderzać w stół, krzyczała. Widać było histerię. Po prostu chamstwo - skarży się Gontarz.
Rzecznik sądu - Michał Tomala potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce. Napisał w oświadczeniu, że: "Forma wypowiedzi i zachowanie sędzi przekraczało przyjęte i przestrzegane normy. Sędzia została ukarana rozmową dyscyplinującą. Rozprawa dotyczyła mandatu za brak dowodu podczas kontroli policji.
Tak kilka dni temu zareagowała sędzia gdy Tomasz Gontarz, brat nieobecnego na rozprawie oskarżonego zgłosił wniosek o jej nagrywanie. Tłumaczył, że przyszedł do sądu w zastępstwie. Jego brat jest za granicą.
- Mówię spokojnie, odpowiednio się ubrałem, staram się okazać odpowiedni szacunek, a tu z drugiej strony sędzia zaczęła uderzać w stół, krzyczała. Widać było histerię. Po prostu chamstwo - skarży się Gontarz.
Rzecznik sądu - Michał Tomala potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce. Napisał w oświadczeniu, że: "Forma wypowiedzi i zachowanie sędzi przekraczało przyjęte i przestrzegane normy. Sędzia została ukarana rozmową dyscyplinującą. Rozprawa dotyczyła mandatu za brak dowodu podczas kontroli policji.

Radio Szczecin