Kormorany, które utknęły we wraku "betonowca" na jeziorze Dąbie w Szczecinie, są już na wolności. Ptaki uwolnili w piątek strażnicy miejscy wraz z Pogotowiem dla Dzikich Zwierząt.
Akcja ratowania kormoranów rozpoczęła się w czwartek. Jednak ze względu na słabą widoczność trzeba było ją przerwać. Służby wznowiły ją w piątek.
- Ptaszki są już bezpieczne. Zabrał je łowczy miejski, który je podkarmił i wypuścił na wolność - mówi dyżurny straży miejskiej, Marek Sateja.
O tym, że kormorany utknęły we wnętrzu starego, betonowego statku poinformowali służby miejskie, a także naszą redakcję, przepływający w tamtym rejonie żeglarze. Według nich, betonowiec to pułapka dla ptaków, a sam wrak wymaga odpowiedniego zabezpieczenia.
- Ptaszki są już bezpieczne. Zabrał je łowczy miejski, który je podkarmił i wypuścił na wolność - mówi dyżurny straży miejskiej, Marek Sateja.
O tym, że kormorany utknęły we wnętrzu starego, betonowego statku poinformowali służby miejskie, a także naszą redakcję, przepływający w tamtym rejonie żeglarze. Według nich, betonowiec to pułapka dla ptaków, a sam wrak wymaga odpowiedniego zabezpieczenia.

Radio Szczecin