Mierzy siedem metrów i waży tyle, co małe auto osobowe - to szczecińska miniatura Wieży Eiffla. Kopia symbolu Francji stanęła w ogrodzie willi West Ende przy placu Szarych Szeregów.
Przez 10 lat konstruował ją na swoim podwórku miejscowy artysta Krzysztof Mierzwiński. - Byłem w Paryżu w 2003 roku. Moja wieża była wtedy w trakcie początkowego montażu, więc pojechałem do Francji, by obejrzeć oryginał.
Pan Krzysztof korzystał też z planów wieży Eiffla dostępnych w internecie. - Konstrukcja jest ze stali. Wszystko jest spawane i szlifowane, więc prace przy niej wiązały się ze straszliwym hałasem. Lekko nie było.
Początkowo wieża miała być nietypową formą reklamy, ale ostatecznie autor zdecydował, że będzie mini atrakcją turystyczną. Gdy model był gotowy, pan Krzysztof zaproponował, by wieża stanęła w ogrodzie przy hotelu.
- Sprowadziliśmy ją z Wielgowa wielkim dźwigiem. Mamy nadzieję, że będzie spełniała funkcję turystyczno-krajoznawczą - opowiada menadżerka hotelu i restauracji West Ende, Elżbieta Pydyn. - Praktycznie to już stała się atrakcją. Mieszkańcy robią sobie przy niej zdjęcia. Niektórzy próbowali nawet na nią wejść, dlatego musimy szybko postawić tabliczkę z zakazem wchodzenia na wieżę.
Autor chciałby sprzedać miniaturę. Cena jest jednak tajemnicą. Do czasu aż nie znajdzie się kupiec, wieża będzie stała przy placu Szarych Szeregów.
Pan Krzysztof korzystał też z planów wieży Eiffla dostępnych w internecie. - Konstrukcja jest ze stali. Wszystko jest spawane i szlifowane, więc prace przy niej wiązały się ze straszliwym hałasem. Lekko nie było.
Początkowo wieża miała być nietypową formą reklamy, ale ostatecznie autor zdecydował, że będzie mini atrakcją turystyczną. Gdy model był gotowy, pan Krzysztof zaproponował, by wieża stanęła w ogrodzie przy hotelu.
- Sprowadziliśmy ją z Wielgowa wielkim dźwigiem. Mamy nadzieję, że będzie spełniała funkcję turystyczno-krajoznawczą - opowiada menadżerka hotelu i restauracji West Ende, Elżbieta Pydyn. - Praktycznie to już stała się atrakcją. Mieszkańcy robią sobie przy niej zdjęcia. Niektórzy próbowali nawet na nią wejść, dlatego musimy szybko postawić tabliczkę z zakazem wchodzenia na wieżę.
Autor chciałby sprzedać miniaturę. Cena jest jednak tajemnicą. Do czasu aż nie znajdzie się kupiec, wieża będzie stała przy placu Szarych Szeregów.
Wieżę przez 10 lat konstruował na swoim podwórku miejscowy artysta Krzysztof Mierzwiński. - Byłem w Paryżu w 2003 roku. Moja wieża była wtedy w trakcie początkowego montażu, więc pojechałem, by obejrzeć oryginał.
Pan Krzysztof korzystał też z planów wieży Eiffla dostępnych w internecie. - Konstrukcja jest ze stali. Wszystko jest spawane i szlifowane.
- Sprowadziliśmy ją z Wielgowa wielkim dźwigiem. Mamy nadzieję, że będzie spełniała funkcję turystyczno-krajoznawczą - opowiada menadżerka hotelu i restauracji West Ende, Elżbieta Pydyn.

Radio Szczecin