"Niechcianym" świętym Mikołajem był Michał Paszczyk z Kabaretu Paranienormalni. Członkowie grupy byli gośćmi "Potyczek Moniki Pyrek" w Radiu Szczecin.
Paszczyk wspominał, że kilka lat temu próba utarcia nosa synowi skończyła się... zakazem wstępu do domu.
- Strój Mikołaja miałem schowany w piwnicy. Wyszedłem z domu, niby wyrzucić śmieci, a po chwili zapukałem do drzwi z okrzykiem "ho, ho, ho!". A że Igor był wtedy dość niegrzecznym, niesfornym dzieciakiem, chciałem dać mu taką nauczkę - opowiadał Paszczyk. - Mój syn z wypiekami na twarzy otworzył drzwi. Kiedy jednak usłyszał, że mam dla niego rózgę, to - mimo iż niewiele jeszcze wtedy potrafił powiedzieć - stwierdził: "proszę opuścić mój dom".
Czy kabareciarze opowiadają dowcipy także przy wigilijnym stole? I jakie są najlepsze prezenty na święta? Posłuchajcie całej rozmowy z zespołem.
- Strój Mikołaja miałem schowany w piwnicy. Wyszedłem z domu, niby wyrzucić śmieci, a po chwili zapukałem do drzwi z okrzykiem "ho, ho, ho!". A że Igor był wtedy dość niegrzecznym, niesfornym dzieciakiem, chciałem dać mu taką nauczkę - opowiadał Paszczyk. - Mój syn z wypiekami na twarzy otworzył drzwi. Kiedy jednak usłyszał, że mam dla niego rózgę, to - mimo iż niewiele jeszcze wtedy potrafił powiedzieć - stwierdził: "proszę opuścić mój dom".
Czy kabareciarze opowiadają dowcipy także przy wigilijnym stole? I jakie są najlepsze prezenty na święta? Posłuchajcie całej rozmowy z zespołem.

Radio Szczecin