Zrezygnowali ze swoich miesięcznych racji żywnościowych, przysługujących im w ramach wykonywanej pracy - oddali je Ukraińcom, którzy walczą z Rosją.
50 pracowników wykonujących roboty publiczne z Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Choszcznie cały swój „wydatek energetyczny" zapakowali do busa i zawieźli na Ukrainę.
- Tysiąc słoików z jedzeniem pojechało do naszych przyjaciół zza wschodniej granicy - mówi Grzegorz Kraszewski, pracownik MPGK. - To był i gulasz, flaki, gołąbki, bigos, klopsiki, konserwy rybne. Sumienie ruszyło człowieka. Tutaj nam na razie niczego nie brakuje, a im brakuje tej żywności i oni bardziej tego potrzebują niż my.
Dumna z inicjatywy pracowników jest ich kierowniczka Hanna Lisińska-Kidula. - Bardzo się ucieszyłam. To naprawdę bardzo miłe, życiowe. Ujęli mnie tą inicjatywą - przyznała.
Transport z żywnością od pracowników dotarł w poniedziałek do Przemyśla, skąd zostanie dalej przewieziony na Ukrainę.
- Tysiąc słoików z jedzeniem pojechało do naszych przyjaciół zza wschodniej granicy - mówi Grzegorz Kraszewski, pracownik MPGK. - To był i gulasz, flaki, gołąbki, bigos, klopsiki, konserwy rybne. Sumienie ruszyło człowieka. Tutaj nam na razie niczego nie brakuje, a im brakuje tej żywności i oni bardziej tego potrzebują niż my.
Dumna z inicjatywy pracowników jest ich kierowniczka Hanna Lisińska-Kidula. - Bardzo się ucieszyłam. To naprawdę bardzo miłe, życiowe. Ujęli mnie tą inicjatywą - przyznała.
Transport z żywnością od pracowników dotarł w poniedziałek do Przemyśla, skąd zostanie dalej przewieziony na Ukrainę.

Radio Szczecin