Samorządowcy z Kołobrzegu staną przed sądem za korupcję. Prokuratura skierowała akt oskarżania w tej sprawie.
W sumie na ławie oskarżonych zasiądzie sześć osób, w tym były wójt Kołobrzegu, były starosta kołobrzeski i wrocławski przedsiębiorca, prezes dużej firmy farmaceutycznej.
Chodzi o sprawę budowy nowoczesnego hotelu w Dźwirzynie. Stanisław H., prezes spółki farmaceutycznej, chciał w tym miejscu wybudować hotel, jednak przeznaczenie tego terenu było inne. By to zmienić, miał wręczyć łapówkę wójtowi gminy Kołobrzeg Włodzimierzowi P. - mówi Marcin Lorenc, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- Po to, aby przyspieszona została cała procedura administracyjna. Doszło do wręczenia łapówki w kwocie 300 000 złotych. Natomiast ten cały proces korupcyjny był dużo bardziej skomplikowany, bowiem obejmował również roboty wiertnicze na terenie tej działki - mówi Lorenc.
Łapówkę miał przyjąć również były starosta kołobrzeski Tomasz T. - dodaje rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- I nastąpiło to w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym. Chodziło o to, żeby to postępowanie administracyjne przedłużyć, aby jak najdłużej mogły być prowadzone uciążliwe dla otoczenia roboty, co do którego okoliczni mieszkańcy i kuracjusze zgłaszali zastrzeżenia - mówi Lorenc.
Zarzuty usłyszał też przedsiębiorca: wręczania łapówek i zatwierdzania nierzetelnych faktur.
Podejrzani zostali zatrzymani i w toku śledztwa i stosowane było wobec nich tymczasowe aresztowanie. Podejrzanym grożą kary w wymiarze od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
W przekazywaniu pieniędzy uczestniczyli również przedsiębiorcy: Michał M. i Jacek S., którzy wystawili fikcyjne faktury na rzecz spółki kierowanej przez Stanisława H., co umożliwiło przekazanie na ich rachunki bankowe pieniędzy przeznaczonych na łapówki, które zostały następnie przez nich wypłacone i zwrócone do dyspozycji Stanisława H. Wobec Jacka S. sąd - na wniosek prokuratora - również zastosował w toku śledztwa tymczasowe aresztowanie.
Chodzi o sprawę budowy nowoczesnego hotelu w Dźwirzynie. Stanisław H., prezes spółki farmaceutycznej, chciał w tym miejscu wybudować hotel, jednak przeznaczenie tego terenu było inne. By to zmienić, miał wręczyć łapówkę wójtowi gminy Kołobrzeg Włodzimierzowi P. - mówi Marcin Lorenc, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- Po to, aby przyspieszona została cała procedura administracyjna. Doszło do wręczenia łapówki w kwocie 300 000 złotych. Natomiast ten cały proces korupcyjny był dużo bardziej skomplikowany, bowiem obejmował również roboty wiertnicze na terenie tej działki - mówi Lorenc.
Łapówkę miał przyjąć również były starosta kołobrzeski Tomasz T. - dodaje rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- I nastąpiło to w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym. Chodziło o to, żeby to postępowanie administracyjne przedłużyć, aby jak najdłużej mogły być prowadzone uciążliwe dla otoczenia roboty, co do którego okoliczni mieszkańcy i kuracjusze zgłaszali zastrzeżenia - mówi Lorenc.
Zarzuty usłyszał też przedsiębiorca: wręczania łapówek i zatwierdzania nierzetelnych faktur.
Podejrzani zostali zatrzymani i w toku śledztwa i stosowane było wobec nich tymczasowe aresztowanie. Podejrzanym grożą kary w wymiarze od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
W przekazywaniu pieniędzy uczestniczyli również przedsiębiorcy: Michał M. i Jacek S., którzy wystawili fikcyjne faktury na rzecz spółki kierowanej przez Stanisława H., co umożliwiło przekazanie na ich rachunki bankowe pieniędzy przeznaczonych na łapówki, które zostały następnie przez nich wypłacone i zwrócone do dyspozycji Stanisława H. Wobec Jacka S. sąd - na wniosek prokuratora - również zastosował w toku śledztwa tymczasowe aresztowanie.

Radio Szczecin