Są symbolem nadziei, odrodzenia i wiosennego Szczecina. Na Jasnych Błoniach kwitną krokusy i powoli żegnają zimę.
Białe, żółte, fioletowe - krokusy podziwiają wszyscy, ale największą atrakcją są dla fotografów.
- Chcemy zrobić zdjęcia krokusom, żeby mieć na pamiątkę - mogą się już takie nie trafić. Są białe, żółte, fioletowe, ciemnofioletowe. Kolorystyka, świeżość, wiosna. Robią wrażenie. Piękne, warto przyjechać, żeby zobaczyć. Nigdzie nie widziałam tylu krokusów. Po szarej zimie mamy piękne barwy, przykuwają wzrok. Faktycznie nie są przereklamowane. Nigdy się nie znudzą - mówią szczecinianie.
Krokusy są bardzo łatwe w uprawie i rosną właściwie na każdym rodzaju gleby. Są też jednak delikatne i łatwo je zniszczyć, dlatego służby i miasto apelują co roku, aby podziwiać je z odległości i nie deptać tych symboli wiosny.
- Chcemy zrobić zdjęcia krokusom, żeby mieć na pamiątkę - mogą się już takie nie trafić. Są białe, żółte, fioletowe, ciemnofioletowe. Kolorystyka, świeżość, wiosna. Robią wrażenie. Piękne, warto przyjechać, żeby zobaczyć. Nigdzie nie widziałam tylu krokusów. Po szarej zimie mamy piękne barwy, przykuwają wzrok. Faktycznie nie są przereklamowane. Nigdy się nie znudzą - mówią szczecinianie.
Krokusy są bardzo łatwe w uprawie i rosną właściwie na każdym rodzaju gleby. Są też jednak delikatne i łatwo je zniszczyć, dlatego służby i miasto apelują co roku, aby podziwiać je z odległości i nie deptać tych symboli wiosny.
Edycja tekstu: Anna Pałamar

Radio Szczecin