Na szpitalnych oddziałach mamy obecnie do czynienia z prawdziwym "koktajlem wirusów" - alarmują lekarze.
Skutek jest taki, że przebieg choroby jest piorunujący - tłumaczy dr Magda Wiśniewska, dyrektor ds. lecznictwa szpitala na Pomorzanach.
- Mieliśmy kilkoro pacjentów, którzy oprócz wirusa grypy mieli zakażenie rotawirusem i mieli objawy z przewodu pokarmowego. Mieliśmy pacjentów, którzy mieli grypę, a potem pojawiały się również zakażenie RSV, jak robiliśmy kontrolne testy. Także rzeczywiście to obserwujemy, że ten element nakładania w tym roku występuje - mówi Wiśniewska.
"Wirusowe combo" obserwują nie tylko lekarze, ale też farmaceuci. W ostatnich dniach w aptekach mamy prawdziwy wysyp chorych - przyznaje farmaceuta Robert Mieszała.
- Widać wzrost w przepisywaniu na receptę przez lekarzy. Pacjenci też również przychodzą, pytają się o takie leki, te bez recepty, bo wybór jest teraz bardzo duży, mamy dużo różnych marek. Niektórzy pacjenci nawet przychodzą w maseczkach, są też tacy, które oczywiście wykupują testy combo - mówi Mieszała.
Z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie wynika, że w styczniu w województwie zachodniopomorskim zarejestrowano ponad 6300 przypadków grypy.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
