Szału już nie ma, długich kolejek też nie - Niemcy przestali masowo odwiedzać stacje paliw po polskiej stronie. Powód? Niewielka różnica w cenie. Sytuację w Lubieszynie sprawdzał nasz reporter Tomasz Domański.
Są miejsca po niemieckiej stronie granicy, gdzie ceny przyprawiają o zawrót głowy - 2,34 - co w przeliczeniu na złotówki po obecnym kursie daje już 10 złotych za litr.
Według dr Jakuba Boguckiego z epetrol-pl nie jest wykluczone, że w niedalekiej perspektywie takie ceny zagoszczą także u nas.
- Ja nie powiem, że na stacjach będzie 10 zł, ale w tę stronę, niestety, obawiam się, możemy jeszcze iść - przyznał.
Biorąc pod uwagę codzienne zmiany na stacyjnych pylonach, może się to stać prędzej niż później.
- Dzisiaj 40 groszy, ale ostatnio [codziennie - przyp. red.] 20-30 groszy - powiedziała jedna z klientek.
Wysokie ceny paliw poza użytkownikami indywidualnymi coraz bardziej dotykają transportowców i rolników. Ci ostatni zapowiadają już protesty.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Według dr Jakuba Boguckiego z epetrol-pl nie jest wykluczone, że w niedalekiej perspektywie takie ceny zagoszczą także u nas.
- Ja nie powiem, że na stacjach będzie 10 zł, ale w tę stronę, niestety, obawiam się, możemy jeszcze iść - przyznał.
Biorąc pod uwagę codzienne zmiany na stacyjnych pylonach, może się to stać prędzej niż później.
- Dzisiaj 40 groszy, ale ostatnio [codziennie - przyp. red.] 20-30 groszy - powiedziała jedna z klientek.
Wysokie ceny paliw poza użytkownikami indywidualnymi coraz bardziej dotykają transportowców i rolników. Ci ostatni zapowiadają już protesty.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin