Marysia Bartoszewicz ze Szczecina ma 16 lat i od urodzenia zmaga się z porażeniem mózgowym, które uniemożliwia jej samodzielne chodzenie.
Mimo bólu i ograniczeń nie traci uśmiechu – jest wierną kibicką Pogoni Szczecin i marzy o dniu, w którym stanie na własnych nogach. Szansą jest skomplikowana operacja zaplanowana na kwiecień w Warszawie. Jej koszt to 155 tysięcy złotych - mówi mama Marysi, Joanna Bartoszewicz.
- Będzie w stanie wyprostować sobie nóżki, czego nie jest w stanie na tę chwilę zrobić. Później będziemy dalej walczyć, rehabilitacją wzmacniać mięśnie, walczyć o to, żeby być może poprowadzona będzie mogła wykonać pierwszy krok - mówi Joanna Bartoszewicz.
Każdy mecz Pogoni Szczecin daje Marysi ogromną radość i napędza ją do walki - mówi Marysia.
- Ja po prostu uwielbiam Pogoń. Pogoń to rodzina. Kiedy mama miała 18 lat zaczęła kibicować, więc przełożyło się to na mnie. Jak jestem na meczu są bardzo wielkie emocje. Śpiewanie, kibicowanie - to po prostu uwielbiam. Powera mi to dodaje - mówi Marysia.
Pogoń Szczecin wspiera Marysię m.in. przeznaczając część wpływów ze sprzedaży biletów na mecze na jej zbiórkę. Prowadzi ją Fundacja Anielskie Serce, znajdziecie ją w tym miejscu.
- Będzie w stanie wyprostować sobie nóżki, czego nie jest w stanie na tę chwilę zrobić. Później będziemy dalej walczyć, rehabilitacją wzmacniać mięśnie, walczyć o to, żeby być może poprowadzona będzie mogła wykonać pierwszy krok - mówi Joanna Bartoszewicz.
Każdy mecz Pogoni Szczecin daje Marysi ogromną radość i napędza ją do walki - mówi Marysia.
- Ja po prostu uwielbiam Pogoń. Pogoń to rodzina. Kiedy mama miała 18 lat zaczęła kibicować, więc przełożyło się to na mnie. Jak jestem na meczu są bardzo wielkie emocje. Śpiewanie, kibicowanie - to po prostu uwielbiam. Powera mi to dodaje - mówi Marysia.
Pogoń Szczecin wspiera Marysię m.in. przeznaczając część wpływów ze sprzedaży biletów na mecze na jej zbiórkę. Prowadzi ją Fundacja Anielskie Serce, znajdziecie ją w tym miejscu.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin