Nie milkną echa uchwały radnych Szczecina o włączeniu terenów w granicach miasta do Drawieńskiego Parku Narodowego. Odpowiedź na prezydenckie weto w sprawie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry nie satysfakcjonuje pomysłodawców powstania parku.
Tereny w granicach Szczecina, które mają być częścią DPN to niespełna 60 hektarów z proponowanych 6 tysięcy, które na początku miał mieć Park Narodowy Doliny Dolnej Odry.
- To nie wystarcza, aby skutecznie chronić przyrodę Międzyodrza – mówi Ryszard Matecki, jeden z pomysłodawców utworzenia parku. - Tutaj mamy leczenie poważnej choroby małymi tabletkami, bo co da wyczyszczenie, powiedzmy zarządzanie, tylko maluteńkim fragmentem tego Międzyodrza.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- To nie wystarcza, aby skutecznie chronić przyrodę Międzyodrza – mówi Ryszard Matecki, jeden z pomysłodawców utworzenia parku. - Tutaj mamy leczenie poważnej choroby małymi tabletkami, bo co da wyczyszczenie, powiedzmy zarządzanie, tylko maluteńkim fragmentem tego Międzyodrza.
- Po prezydenckim wecie przedstawiliśmy inną propozycję ochrony tego terenu – dodaje Matecki. - Jednym podpisem można na tych całych 6 tysiącach hektarów powołać rezerwat. To mogłoby pozwolić na zarządzanie i być takim dobrym przyczynkiem do tego, żeby na bazie tego rezerwatu powstał park narodowy.
Podobną drogę przeszedł Park Narodowy „Ujście Warty”, który powstał na bazie rezerwatu przyrody Słońsk w województwie lubuskim. Został założony w 2001 roku.
Podobna uchwała jest w porządku obrad kolejnej sesji rady gminy Kołbaskowo. Radni będą głosować we wtorek.
Zadowolenia z decyzji radnych Szczecina nie krył w rozmowie z nami wiceminister klimatu i środowiska - Mikołaj Dorożała. - Przełamaliśmy pewien impas, który trwał w Polsce od blisko 25 lat. Wszyscy mówili o tym, że żaden park nigdy nie powstanie, bo się samorządy nie zgodzą. Tu mamy przykład tego, że mamy samorząd Widuchowej, Kołbaskowa, Szczecina, powiat gryfiński, powiat policki, sejmik wojewódzki zagłosowały za tym parkiem - mówi Dorożała.
Tematu objęcia całego obszaru Międzyodrza ochroną rezerwatową nie ma w ministerstwie, jednak jak zapowiada Mikołaj Dorożała - włączenie terenów do Drawieńskiego Parku Narodowego to rozwiązanie tymczasowe.
- To jest projekt, którego chcieli mieszkańcy, chcieli samorządowcy. Projekt, który daje szansę wreszcie Międzyodrzu na rewitalizację, na zainwestowanie tam konkretnych pieniędzy, na wykorzystanie tego potencjału, który tam jest - podkreśla wiceminister.
Tematu objęcia całego obszaru Międzyodrza ochroną rezerwatową nie ma w ministerstwie, jednak jak zapowiada Mikołaj Dorożała - włączenie terenów do Drawieńskiego Parku Narodowego to rozwiązanie tymczasowe.
- To jest projekt, którego chcieli mieszkańcy, chcieli samorządowcy. Projekt, który daje szansę wreszcie Międzyodrzu na rewitalizację, na zainwestowanie tam konkretnych pieniędzy, na wykorzystanie tego potencjału, który tam jest - podkreśla wiceminister.
Zadowolenia z decyzji radnych Szczecina nie krył w rozmowie z nami wiceminister klimatu i środowiska - Mikołaj Dorożała.
Tematu objęcia całego obszaru Międzyodrza ochroną rezerwatową nie ma w ministerstwie, jednak jak zapowiada Mikołaj Dorożała - włączenie terenów do Drawieńskiego Parku Narodowego to rozwiązanie tymczasowe.

Radio Szczecin