7,5 tysiąca złotych zwrócić musi Starostwu Powiatowemu w Goleniowie jego były pracownik, który nudząc się w pracy korzystał z komercyjnych linii telefonicznych dla dorosłych.
Sprawa ma już 6-letnią historię, dobiegła jednak końca dopiero teraz, gdy zarząd powiatu wyraził zgodę na spłatę należności w wygodnych dla winowajcy ratach. Niebywale wysoki rachunek ten ostatni nabił w przeciągu zaledwie kilku godzin, gdy odrabiał służbę wojskową w starostwie, zajmując się między innymi jego ochroną w nocy.
Sekretarz powiatu, Ryszard Bulowski, twierdzi, że problemu nie stanowiło ustalenie kto i gdzie dzwonił, gorzej było z odzyskaniem należności wraz z odsetkami. W końcu Starostwo oddało sprawę do sądu i zapadł wyrok. Został też wystawiony nakaz płatniczy. Wtedy winowajca zwrócił się o rozłożenie długu na raty , na co Starostwo przystało.
Od kilku miesięcy starostwo pilnowane jest przez elektroniczny system alarmowy. Numery telefonów zaczynające się na 0-700-... są zablokowane.
Sekretarz powiatu, Ryszard Bulowski, twierdzi, że problemu nie stanowiło ustalenie kto i gdzie dzwonił, gorzej było z odzyskaniem należności wraz z odsetkami. W końcu Starostwo oddało sprawę do sądu i zapadł wyrok. Został też wystawiony nakaz płatniczy. Wtedy winowajca zwrócił się o rozłożenie długu na raty , na co Starostwo przystało.
Od kilku miesięcy starostwo pilnowane jest przez elektroniczny system alarmowy. Numery telefonów zaczynające się na 0-700-... są zablokowane.

Radio Szczecin