Zastęp straży pożarnej, drabina, sprzęt alpinistyczny oraz koce... 6 strażaków ratowało kota, która utkwił w konarach 10-metrowej lipy na szczecińskim Pogodnie.
Po nieudanych próbach wezwania strażaków przez mieszkańców osiedla, o pomoc strażaków poprosiło Radio Szczecin. Akcja na szczecińskim Pogodnie trwała blisko pół godziny.
Mieszkańcy szczecińskiego pogodna z zapartym tchem śledzili poczynania strażaka, który wdrapał się na sam szczyt drzewa. A kot, swoimi drogami, starał się chodzić nawet po lipie...
- To była łatwa akcja, chociaż negocjacje z kotem trochę trwały - powiedział strażak Marek Sitarski. - To normalna służba.
Uratowany kot... uciekł. To drugi w tym tygodniu kot, którego strażacy zdejmowali z drzewa.
Mieszkańcy szczecińskiego pogodna z zapartym tchem śledzili poczynania strażaka, który wdrapał się na sam szczyt drzewa. A kot, swoimi drogami, starał się chodzić nawet po lipie...
- To była łatwa akcja, chociaż negocjacje z kotem trochę trwały - powiedział strażak Marek Sitarski. - To normalna służba.
Uratowany kot... uciekł. To drugi w tym tygodniu kot, którego strażacy zdejmowali z drzewa.

Radio Szczecin