Najwcześniej we wtorek będą znane wyniki sekcji zwłok 14-latka z Koszewka. Badanie ma wyjaśnić, czy gimnazjalista rzeczywiście popełnił samobójstwo. Jego ciało policja znalazła w zeszłym tygodniu na placu zabaw.
W tę wersję wydarzeń wątpi zarówno dyrekcja gminnego gimnazjum, w którym uczył się chłopak, jak i pedagog szkolny.
- W zachowaniu chłopca nic nie wskazywało na to, by mógł on targnąć się na swoje życie - przyznaje pedagog Wioletta Niewiadomska. - Nie było z nim żadnych problemów wychowawczych. Wysłaliśmy go do poradni psychologiczno-pedagogicznej na badania, a one niczego nie wykazały.
Sekcję zwłok, która odbyła się w poniedziałek, zleciła stargardzka prokuratura. Tamtejsi funkcjonariusze prowadzą też śledztwo w sprawie śmieci 14-latka.
- W zachowaniu chłopca nic nie wskazywało na to, by mógł on targnąć się na swoje życie - przyznaje pedagog Wioletta Niewiadomska. - Nie było z nim żadnych problemów wychowawczych. Wysłaliśmy go do poradni psychologiczno-pedagogicznej na badania, a one niczego nie wykazały.
Sekcję zwłok, która odbyła się w poniedziałek, zleciła stargardzka prokuratura. Tamtejsi funkcjonariusze prowadzą też śledztwo w sprawie śmieci 14-latka.

Radio Szczecin