Koszykarze PGE Spójni zrobili duży krok do fazy play-off rozgrywek o mistrzostwo Polski. Stargardzianie wygrali z Treflem Sopot 78:69 w 19. kolejce Energa Basket Ligi.
Był to bardzo zacięty i wyrównany mecz. Po 30 minutach był remis 45:45. O sukcesie ekipy trenera Jacka Winnickiego zadecydowała ostatnia kwarta piątkowego starcia.
Zadowolony ze zwycięstwa był jeden jeden z wyróżniających się graczy biało-bordowych Kacper Młynarski.
- Mecz o cztery punkty. Nie dość, że bardzo chcieliśmy wygrać, to zależało nam na tym, żeby zwyciężyć powyżej 4 pkt., którymi przegraliśmy w Sopocie. Udało się zrealizować oba cele, chociaż łatwo nie było. Naprawdę bardzo słabo graliśmy w pierwszej połowie. Egoistycznie, nie wpadało nam, nie mogliśmy złapać swojego rytmu. Na szczęście w miarę dobrze broniliśmy i straciliśmy tylko 33 punkty w pierwszej połowie, więc nie trzeba było wiele gonić. W czwartej kwarcie wymusiliśmy bardzo dużo osobistych, w miarę dobrze je trafialiśmy. Całkiem nieźle wyglądaliśmy na zbiórce, zebraliśmy parę ważnych piłek w obronie i ataku. Możemy być z tego zadowoleni - mówił Młynarski.
W kolejnym meczu Energa Basket Ligi koszykarze PGE Spójni 8 lutego w Stargardzie zmierzą się z GTK Gliwice.
PGE Spójnia Stargard - Trefl Sopot 78:69 (12:14, 18:19, 15:12, 33:24)
PGE Spójnia: Jokubas Gintvainis 19, Raymond Cowels 19, Mateusz Kostrzewski 11, Tomasz Śnieg 10, Kacper Młynarski 10, Peter Olisemeka 5, Adris De Leon 4, Adam Brenk 0, Bartosz Bochno 0.
Trefl: Carlos Medlock 20, Jeff Roberson 10, Łukasz Kolenda 10, Michał Kolenda 10, Cameron Ayers 8, Witalij Kowalenko 5, Paweł Leończyk 3, Nana Foulland 3, Mikołaj Kurpisz 0.
Zadowolony ze zwycięstwa był jeden jeden z wyróżniających się graczy biało-bordowych Kacper Młynarski.
- Mecz o cztery punkty. Nie dość, że bardzo chcieliśmy wygrać, to zależało nam na tym, żeby zwyciężyć powyżej 4 pkt., którymi przegraliśmy w Sopocie. Udało się zrealizować oba cele, chociaż łatwo nie było. Naprawdę bardzo słabo graliśmy w pierwszej połowie. Egoistycznie, nie wpadało nam, nie mogliśmy złapać swojego rytmu. Na szczęście w miarę dobrze broniliśmy i straciliśmy tylko 33 punkty w pierwszej połowie, więc nie trzeba było wiele gonić. W czwartej kwarcie wymusiliśmy bardzo dużo osobistych, w miarę dobrze je trafialiśmy. Całkiem nieźle wyglądaliśmy na zbiórce, zebraliśmy parę ważnych piłek w obronie i ataku. Możemy być z tego zadowoleni - mówił Młynarski.
W kolejnym meczu Energa Basket Ligi koszykarze PGE Spójni 8 lutego w Stargardzie zmierzą się z GTK Gliwice.
PGE Spójnia Stargard - Trefl Sopot 78:69 (12:14, 18:19, 15:12, 33:24)
PGE Spójnia: Jokubas Gintvainis 19, Raymond Cowels 19, Mateusz Kostrzewski 11, Tomasz Śnieg 10, Kacper Młynarski 10, Peter Olisemeka 5, Adris De Leon 4, Adam Brenk 0, Bartosz Bochno 0.
Trefl: Carlos Medlock 20, Jeff Roberson 10, Łukasz Kolenda 10, Michał Kolenda 10, Cameron Ayers 8, Witalij Kowalenko 5, Paweł Leończyk 3, Nana Foulland 3, Mikołaj Kurpisz 0.

Radio Szczecin