Są zarzuty dla kierowcy wywrotki, która w miniony poniedziałek na ulicy Bałtyckiej w Olsztynie staranowała miejski autobus i samochody osobowe. Mężczyzna był pijany.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie prokurator Daniel Brodowski, 42-letni kierowca usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i niedostosowanie prędkości do warunków drogowych. W wypadku poszkodowanych zostało 12 osób.
Prokuratura chce też tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu dla mężczyzny.
Jak wcześniej podawała policja, w chwili wypadku kierowca był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu. Najpierw wywrotka bez ładunku staranowała cztery osobowe auta stojące na światłach. Następnie uderzyła w tył stojącego na przystanku autobusu miejskiego.
Zahaczyła o wiatę przystankową i po skarpie zjechała na pobocze. W pojazdach było w sumie 26 osób. Części z nich udzielono pomocy na miejscu, a 12-tu poszkodowanych trafiło do szpitali.
Podejrzany został przesłuchany. Przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Prokuratura chce też tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu dla mężczyzny.
Jak wcześniej podawała policja, w chwili wypadku kierowca był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu. Najpierw wywrotka bez ładunku staranowała cztery osobowe auta stojące na światłach. Następnie uderzyła w tył stojącego na przystanku autobusu miejskiego.
Zahaczyła o wiatę przystankową i po skarpie zjechała na pobocze. W pojazdach było w sumie 26 osób. Części z nich udzielono pomocy na miejscu, a 12-tu poszkodowanych trafiło do szpitali.
Podejrzany został przesłuchany. Przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Radio Szczecin