Włoski oddział firmy Glovo, dostarczającej posiłki do domów przez kurierów, został oskarżony został przez mediolańską prokuraturę o bezlitosny wyzysk pracowników.
We Włoszech firma zatrudnia 40 tysięcy osób, w przytłaczającej większości obcokrajowców.
Foodinho, włoski oddział Glovo, objęty został nadzorem sądowym. Prokuratura zebrała bogaty materiał dowodowy na podstawie zeznań kilkudziesięciu pokrzywdzonych. Kurierzy zarabiają 2,5 euro od dostawy, w praktyce poniżej włoskiego minimum socjalnego.
Z analizy wprowadzonych przez firmę algorytmów decydujących o płacy wynika, że za dwanaście godzin pracy przez 7 dni w tygodniu można zarobić maksimum 1000 euro, od czego trzeba zapłacić podatek.
Roczne obroty firmy we Włoszech przekroczyły 250 milionów euro. Dyrektor generalny Foodinho nie przedstawił śledczym żądanej dokumentacji tłumacząc, że zniszczył ją na polecenie szefa działu zajmującego się ochroną danych osobowych.
Foodinho, włoski oddział Glovo, objęty został nadzorem sądowym. Prokuratura zebrała bogaty materiał dowodowy na podstawie zeznań kilkudziesięciu pokrzywdzonych. Kurierzy zarabiają 2,5 euro od dostawy, w praktyce poniżej włoskiego minimum socjalnego.
Z analizy wprowadzonych przez firmę algorytmów decydujących o płacy wynika, że za dwanaście godzin pracy przez 7 dni w tygodniu można zarobić maksimum 1000 euro, od czego trzeba zapłacić podatek.
Roczne obroty firmy we Włoszech przekroczyły 250 milionów euro. Dyrektor generalny Foodinho nie przedstawił śledczym żądanej dokumentacji tłumacząc, że zniszczył ją na polecenie szefa działu zajmującego się ochroną danych osobowych.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin