W Jerozolimie praktycznie nie ma turystów. W okresie Wielkiego Postu najważniejsze miejsce chrześcijaństwa, Bazylika Grobu Pańskiego, jest zamknięta.
Ksiądz David Steffy kieruje w Jerozolimie Papieskim Instytutem Notre Damme. To też miejsce, gdzie zatrzymują się pielgrzymi przybywający do Ziemi Świętej. Teraz na 150 pokoi zajęte są dwa. - W ubiegłym tygodniu pożegnaliśmy tu na kolacji nuncjusza apostolskiego. Zazwyczaj przez restaurację przewija się około 500 osób. Teraz oprócz nas nie było nikogo - mówi ksiądz Steffy. Dodaje, że obecne życie dalekie jest od normalności. - Pojawia się poczucie winy, że ja mam jedzenie. Mamy schron. Dbamy o naszych pracowników. Ale schronu i jedzenia nie ma wiele osób, chociażby w Betlejem. Żyć normalnie wiedząc, że ludzie cierpią o wiele bardziej niż ty nie jest łatwo - dodaje.
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie w Jerozolimie są zamknięte główne obiekty kultu religijnego. Nie tylko te związane z chrześcijaństwem. Izraelska policja tłumaczy to względami bezpieczeństwa, bo na jerozolimskiej starówce nie ma schronów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie w Jerozolimie są zamknięte główne obiekty kultu religijnego. Nie tylko te związane z chrześcijaństwem. Izraelska policja tłumaczy to względami bezpieczeństwa, bo na jerozolimskiej starówce nie ma schronów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin