Sejm kończy korespondencję z Kancelarią Prezydenta w sprawie sędziów powołanych do Trybunału Konstytucyjnego i oczekuje od prezydenta przyjęcia ślubowania od nowowybranych sędziów - poinfomował Włodzimierz Czarzasty.
Pałac Prezydencki ma wątpliwości, co do procesu wyboru sędziów, Sejm nie zmienia swojego stanowiska - sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami. Prezydent nie przyjął jeszcze ślubowania od sędziów, których Sejm wybrał do Trybunału Konstytucyjnego 13 marca. Kancelarie Sejmu i Prezydenta wymieniały się pismami w tej sprawie.
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji w Sejmie podkreślił jednak, że według niego prezydent stara się przedłużyć kwestię wyboru nowych sędziów.
- Kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję w tej sprawie z Kancelarią Prezydenta. Na drugie pismo nie odpowiemy, nie dlatego, że jesteśmy w jakikolwiek sposób aroganccy albo niechętni. Uważamy, że stanowisko prezydenta jest takie, żeby tę sprawę przeciągać i wykazuje ewidentnie złą wolę - powiedział Czarzasty.
Marszałek Sejmu dodał, że pisma z Kancelarii Prezydenta wydają mu się "pełne nerwów". Nawiązał do zachowania prezydenta Karola Nawrockiego, który 23 marca w stanowczy sposób upomniał dziennikarza.
- Zresztą, powiem szczerze, w tych pismach widzę wielkie nerwy, jeżeli chodzi o kancelarię prezydenta. Obawiam się zresztą o stan emocjonalny pana prezydenta, bo obserwowałem go na konferencji prasowej i jego zachowanie w stosunku do dziennikarza TVN-u. Chcę powiedzieć, że to zachowanie oceniam jako wyjątkowo chamskie, brutalne i takie, które nigdy nie powinno dojść do skutku.
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji w Sejmie podkreślił jednak, że według niego prezydent stara się przedłużyć kwestię wyboru nowych sędziów.
- Kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję w tej sprawie z Kancelarią Prezydenta. Na drugie pismo nie odpowiemy, nie dlatego, że jesteśmy w jakikolwiek sposób aroganccy albo niechętni. Uważamy, że stanowisko prezydenta jest takie, żeby tę sprawę przeciągać i wykazuje ewidentnie złą wolę - powiedział Czarzasty.
Marszałek Sejmu dodał, że pisma z Kancelarii Prezydenta wydają mu się "pełne nerwów". Nawiązał do zachowania prezydenta Karola Nawrockiego, który 23 marca w stanowczy sposób upomniał dziennikarza.
- Zresztą, powiem szczerze, w tych pismach widzę wielkie nerwy, jeżeli chodzi o kancelarię prezydenta. Obawiam się zresztą o stan emocjonalny pana prezydenta, bo obserwowałem go na konferencji prasowej i jego zachowanie w stosunku do dziennikarza TVN-u. Chcę powiedzieć, że to zachowanie oceniam jako wyjątkowo chamskie, brutalne i takie, które nigdy nie powinno dojść do skutku.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin