Od początku roku ceny ziemi rolnej wzrosły średnio o 10 procent, a w niektórych województwach o 20 procent - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Analitycy tłumaczą podwyżki zwiększonym popytem zarówno ze strony rolników, jak i inwestorów, którzy traktują ziemię jako długoterminową lokatę kapitału. Tych przybywa, w miarę jak spadają ceny mieszkań, maleją zyski z akcji, funduszy inwestycyjnych i rośnie ryzyko inwestowania na giełdzie.
Powodów wzrostu cen jest jednak więcej. Ziemia przynosi dochód z dopłat z UE, a te z roku na rok są coraz wyższe. W przyszłym roku przekroczą 700 zł za hektar. Ponadto jej odrolnienie może przynieść ogromne zyski.
Co więcej, od 2016 roku kończy się okres przejściowy ochrony naszego rynku przed inwestorami zagranicznymi, a ziemia na Zachodzie jest o wiele droższa niż u nas. To będzie dodatkowo zwiększać zainteresowanie nią. A wyższy popyt to wyższe ceny - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna".
Powodów wzrostu cen jest jednak więcej. Ziemia przynosi dochód z dopłat z UE, a te z roku na rok są coraz wyższe. W przyszłym roku przekroczą 700 zł za hektar. Ponadto jej odrolnienie może przynieść ogromne zyski.
Co więcej, od 2016 roku kończy się okres przejściowy ochrony naszego rynku przed inwestorami zagranicznymi, a ziemia na Zachodzie jest o wiele droższa niż u nas. To będzie dodatkowo zwiększać zainteresowanie nią. A wyższy popyt to wyższe ceny - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna".

Radio Szczecin