Dziś kończy się kilkudniowa debata w Parlamencie Europejskim dotycząca gazu łupkowego, z którym Polska wiąże duże nadzieje na uniezależnienie się w przyszłości od dostaw błękitnego paliwa. Od wtorku siedziba Europarlamentu była miejscem, w którym ścierały się głosy zwolenników i przeciwników wydobywania gazu.
Dyskutowali o tym najpierw deputowani w komisji środowiska, wczoraj zorganizowano debatę w komisji przemysłu, a do dziś zbierane są podpisy pod apelem dotyczącym zakazu wydobycia gazu łupkowego w Europie. Wniosek upadnie, bo nie zebrał poparcia większości deputowanych, podpisało go niespełna sto osób.
Kilkudniowa debata nie przyniosła, bo też i nie mogła przynieść żadnych rozstrzygnięć. Przeciwnicy wydobywania gazu łupkowego pozostali przy swoim stanowisku. „Mamy dużo naukowych informacji o tym, że metoda szczelinowania, czyli wprowadzenie wody z chemikaliami do skał będzie miała negatywny wpływ na środowisko" - mówił w rozmowie z Polskim Radiem Jose Bove z grupy Zielonych, inicjator akcji zbierania podpisów pod apelem o zakaz wydobycia gazu łupkowego. Zwolennicy z kolei przekonywali by nie ograniczać i nie utrudniać wydobywania gazu z łupków. „Nam przede wszystkim zależy, żeby gaz łupkowy traktować jak każde inne źródło energii, żeby nie traktować go jako fantasmagorii, ale jako szansę" - podkreślała w rozmowie z Polskim Radiem europosłanka Lena Kolarska-Bobińska. Europosłanka potwierdziła, że w komisji środowiska powstanie raport dotyczący gazu łupkowego, a nie wykluczone, że także w komisji przemysłu i energii. Jednak te dokumenty nie będą prawnie wiążące. Będą jedynie opinią, którą Komisja Europejska może wziąć pod uwagę, ale nie musi.
A Komisja Europejska już zapowiedziała, że gromadzi własne ekspertyzy i w przyszłym roku przygotuje propozycje unijnych standardów dotyczących norm środowiskowych i technologii wydobywania gazu łupkowego.
Kilkudniowa debata nie przyniosła, bo też i nie mogła przynieść żadnych rozstrzygnięć. Przeciwnicy wydobywania gazu łupkowego pozostali przy swoim stanowisku. „Mamy dużo naukowych informacji o tym, że metoda szczelinowania, czyli wprowadzenie wody z chemikaliami do skał będzie miała negatywny wpływ na środowisko" - mówił w rozmowie z Polskim Radiem Jose Bove z grupy Zielonych, inicjator akcji zbierania podpisów pod apelem o zakaz wydobycia gazu łupkowego. Zwolennicy z kolei przekonywali by nie ograniczać i nie utrudniać wydobywania gazu z łupków. „Nam przede wszystkim zależy, żeby gaz łupkowy traktować jak każde inne źródło energii, żeby nie traktować go jako fantasmagorii, ale jako szansę" - podkreślała w rozmowie z Polskim Radiem europosłanka Lena Kolarska-Bobińska. Europosłanka potwierdziła, że w komisji środowiska powstanie raport dotyczący gazu łupkowego, a nie wykluczone, że także w komisji przemysłu i energii. Jednak te dokumenty nie będą prawnie wiążące. Będą jedynie opinią, którą Komisja Europejska może wziąć pod uwagę, ale nie musi.
A Komisja Europejska już zapowiedziała, że gromadzi własne ekspertyzy i w przyszłym roku przygotuje propozycje unijnych standardów dotyczących norm środowiskowych i technologii wydobywania gazu łupkowego.

Radio Szczecin