Dziś na naszej Giełdzie Papierów Wartościowych panuje kolor zielony oznaczający wzrosty.
Po 14-stej wszystkie indeksy giełdowe były na plusie. Poprawę nastrojów widać też na światowych giełdach. Niestety, kiedy popatrzymy na dłuższy okres - od początku roku do wczoraj - wartości indeksów WIG i WIG20, czyli indeksu największych spółek notowanych na GPW, spadły o ponad 20 procent
Analityk Raiffeisen Bank Polska Piotr Bujak zaznacza, że od początku tego roku obserwujemy napływ wielu negatywnych informacji - głównie ze światowej gospodarki, w mniejszym stopniu z naszej. Najpierw byliśmy świadkami napięć na Bliskim Wschodzie, potem trzęsienie ziemi w Japonii, następnie napływ coraz większej liczby złych danych makroekonomicznych z głównych światowych gospodarek, a także nasilenie obaw o problemy zadłużeniowe w strefie euro. To wszystko w opinii analityka zniechęca inwestorów do inwestowania. Stąd znaczne spadki indeksów akcyjnych nie tylko w Warszawie, ale także na innych giełdach. Piotr Bujak uważa, że do powrotów wzrostów na rynkach akcji potrzebne jest rozwiązanie problemów zadłużeniowych w Europie.
Podobną opinię wyraził analityk z firmy doradczej BTFG Adam Ruciński. Dodał, że spadki na pewno budzą niepokój inwestorów, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Podkreślił przy tym, że nasza gospodarka ma się dobrze, ale pozostajemy pod wpływem tego, co dzieje się w Europie, gdzie są duże obawy co do wzrostu gospodarczego.
W opinii analityków, nerwowa atmosfera na rynkach finansowych raczej szybko nie minie.
Analityk Raiffeisen Bank Polska Piotr Bujak zaznacza, że od początku tego roku obserwujemy napływ wielu negatywnych informacji - głównie ze światowej gospodarki, w mniejszym stopniu z naszej. Najpierw byliśmy świadkami napięć na Bliskim Wschodzie, potem trzęsienie ziemi w Japonii, następnie napływ coraz większej liczby złych danych makroekonomicznych z głównych światowych gospodarek, a także nasilenie obaw o problemy zadłużeniowe w strefie euro. To wszystko w opinii analityka zniechęca inwestorów do inwestowania. Stąd znaczne spadki indeksów akcyjnych nie tylko w Warszawie, ale także na innych giełdach. Piotr Bujak uważa, że do powrotów wzrostów na rynkach akcji potrzebne jest rozwiązanie problemów zadłużeniowych w Europie.
Podobną opinię wyraził analityk z firmy doradczej BTFG Adam Ruciński. Dodał, że spadki na pewno budzą niepokój inwestorów, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Podkreślił przy tym, że nasza gospodarka ma się dobrze, ale pozostajemy pod wpływem tego, co dzieje się w Europie, gdzie są duże obawy co do wzrostu gospodarczego.
W opinii analityków, nerwowa atmosfera na rynkach finansowych raczej szybko nie minie.

Radio Szczecin