Premier Węgier Viktor Orban ostro skrytykował utworzenie Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej. Na posiedzeniu Rady Społeczno-Gospodarczej w Budapeszcie premier ostrzegł, że krajom strefy euro grozi jesienią kryzys podobny temu, jaki miał miejsce w Stanach w roku 2008.
Szef węgierskiego rządu oświadczył, że utworzenie Funduszu jest nieporozumieniem: "To pieniądze utopione w błocie. Każdy rozsądnie myślący człowiek dobrze wie, że Grecja nie jest w stanie spłacić swoich długów" - powiedział Viktor Orban. Premier ostrzegł, że kraje eurolandu będą musiały jesienią stawić czoła kryzysowi takiemu, jak w Stanach Zjednoczonych w roku 2008 i nie wykluczył, że europejski system bankowy może się załamać.
Premier zapewnił jednak, że Węgry, które nie zamierzają wchodzić do strefy euro, wyjdą z kryzysu obronną ręką. W eurolandzie szaleje burza, ale Węgrzy są tylko jej świadkami. Nasz kraj przeżył już kilka takich burz. Ostatnią w roku 1989 kiedy utraciliśmy większość rynków po upadku systemu komunistycznego - przypomniał Viktor Orban.
Premier zapewnił jednak, że Węgry, które nie zamierzają wchodzić do strefy euro, wyjdą z kryzysu obronną ręką. W eurolandzie szaleje burza, ale Węgrzy są tylko jej świadkami. Nasz kraj przeżył już kilka takich burz. Ostatnią w roku 1989 kiedy utraciliśmy większość rynków po upadku systemu komunistycznego - przypomniał Viktor Orban.

Radio Szczecin