70 tys. zł odszkodowania za warunki panujące w celach domaga się od Skarbu Państwa były więzień zakładu karnego w Stargardzie. Mieszkaniec Szczecina, który odbywał karę w tamtejszym areszcie, skarży się na pleśń i wilgoć oraz problemy z dostępem do opieki lekarskiej. Jego pozwem zajął się we wtorek Sąd Rejonowy.
W sprawie zeznawać ma blisko 60 osób. Część z nich wciąż odsiaduje wyroki w stargardzkim zakładzie. We wtorek sąd przesłuchał pierwszych dziewięciu świadków.
- Przesłuchujemy osoby, które przebywały ze skazanym w celach, w których te złe warunki miały panować - wyjaśnia adwokat Joanna Klukowska, pełnomocnik powoda.
Bogdan Bruch, występujący w imieniu zakładu karnego, nie chciał się wypowiadać na ten temat. - Reprezentuję podatników, którzy utrzymują osadzonych. Moim zadaniem jest jak najlepsza obrona interesów Skarbu Państwa - skomentował Bruch.
Przesłuchiwani przez sąd więźniowie mówili o fatalnych warunkach panujących w celi, w której przebywali wcześniej z autorem pozwu. Potwierdzali też, że zakład co dwa lata przeprowadza doraźne remonty. Jednak - ich zdaniem - nie poprawia to warunków.
Sam autor pozwu nie był obecny. Sąd nie wyraził zgody na ujawnienie jego danych.
- Przesłuchujemy osoby, które przebywały ze skazanym w celach, w których te złe warunki miały panować - wyjaśnia adwokat Joanna Klukowska, pełnomocnik powoda.
Bogdan Bruch, występujący w imieniu zakładu karnego, nie chciał się wypowiadać na ten temat. - Reprezentuję podatników, którzy utrzymują osadzonych. Moim zadaniem jest jak najlepsza obrona interesów Skarbu Państwa - skomentował Bruch.
Przesłuchiwani przez sąd więźniowie mówili o fatalnych warunkach panujących w celi, w której przebywali wcześniej z autorem pozwu. Potwierdzali też, że zakład co dwa lata przeprowadza doraźne remonty. Jednak - ich zdaniem - nie poprawia to warunków.
Sam autor pozwu nie był obecny. Sąd nie wyraził zgody na ujawnienie jego danych.

Radio Szczecin