Komornik chce wyrzucić z mieszkania chorą psychicznie kobietę i jej rodzinę - alarmują bliscy szczecinianki.
Windykator zamierza eksmitować 4 osoby, chociaż nie wiadomo czy ma do tego prawo. Krewni i adwokat pani Beaty skarżą się, że pozbyła się ona praw do lokalu w niejasnych okolicznościach, a w sądzie toczy się sprawa o jej ubezwłasnowolnienie.
Prokuratura wyjaśnia także czy oszuści nie wyłudzili od niej mieszkania, które ma iść pod młotek.
Kilka miesięcy temu, pani Beata podpisała upoważnienie do sprzedaży lokalu. W efekcie trafił on do obcej kobiety, a ostatecznie ma zostać zlicytowany za długi, które zaciągnął ktoś inny. Właścicielka jednak ze względu na swój stan myślała, że zawiera umowę o pożyczkę. A cały mechanizm jest prawdopodobnie próbą oszustwa.
- To było ewidentne wyłudzenie. Osoby, które to robiły miały świadomość tego, że kobieta jest niespełna władz umysłowych - mówi adwokat pani Beaty - Justyna Sobeyko-Bejnarowicz.
- Komornik wie o niejasnościach, jednak nie chce zrezygnować z egzekucji - mówi bratanek kobiety Paweł Pynka. - Po niej widać, że nie ma z nią za dużego kontaktu.
Próbowaliśmy skontaktować się z komornikiem. Bez skutku. - Pan Jacek Jachowicz jest na urlopie, proszę zostawić swój numer telefonu. Jak pan komornik będzie, przekażemy numer - usłyszeliśmy w sekretariacie kancelarii.
Do tej pory komornik nie odezwał się do nas. Eksmisję chce przeprowadzić w czwartek rano.
Prokuratura wyjaśnia także czy oszuści nie wyłudzili od niej mieszkania, które ma iść pod młotek.
Kilka miesięcy temu, pani Beata podpisała upoważnienie do sprzedaży lokalu. W efekcie trafił on do obcej kobiety, a ostatecznie ma zostać zlicytowany za długi, które zaciągnął ktoś inny. Właścicielka jednak ze względu na swój stan myślała, że zawiera umowę o pożyczkę. A cały mechanizm jest prawdopodobnie próbą oszustwa.
- To było ewidentne wyłudzenie. Osoby, które to robiły miały świadomość tego, że kobieta jest niespełna władz umysłowych - mówi adwokat pani Beaty - Justyna Sobeyko-Bejnarowicz.
- Komornik wie o niejasnościach, jednak nie chce zrezygnować z egzekucji - mówi bratanek kobiety Paweł Pynka. - Po niej widać, że nie ma z nią za dużego kontaktu.
Próbowaliśmy skontaktować się z komornikiem. Bez skutku. - Pan Jacek Jachowicz jest na urlopie, proszę zostawić swój numer telefonu. Jak pan komornik będzie, przekażemy numer - usłyszeliśmy w sekretariacie kancelarii.
Do tej pory komornik nie odezwał się do nas. Eksmisję chce przeprowadzić w czwartek rano.

Radio Szczecin