Członkowie Prawa i Sprawiedliwości zawiadomili Prokuraturę Okręgową w Szczecinie w sprawie dewastacji majątku stoczni. Działacze partii chcą, by śledczy sprawdzili, kto jest odpowiedzialny m.in. za zniszczenia hal i demontaż maszyn oraz brak nadzoru.
- Nie jest to obraz doskonale zakonserwowanego zakładu, gdzie wystarczy z maszyn i suwnic zgarnąć warstwę smaru, oczyścić i uruchomić. Ktoś powinien to wyjaśnić - mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości, Leszek Dobrzyński.
- Przez ostatnie cztery lata majątek stoczniowy niszczał. Winę za to ponosi rządząca krajem i regionem Platforma Obywatelska. Mówimy bowiem o okresie, kiedy tym terenem zarządzała spółka Skarbu Państwa, czyli Towarzystwo Finansowe Silesia - dodał przewodniczący klubu PiS w zachodniopomorskim sejmiku, Paweł Mucha.
Dwa dni temu - na posiedzeniu komisji gospodarki - o sprawie dyskutowali radni sejmiku. Politycy PO tłumaczyli wtedy m.in., że wrażenia radnych Prawa i Sprawiedliwości są subiektywne i wiele urządzeń - mimo że wyglądają jak stare - jest sprawnych.
Prokuratura ma teraz 30 dni na wszczęcie ewentualnego śledztwa.