Pożar na dachu centrum handlowego Galaxy w Szczecinie. Duże zadymienie, trzystu klientów sklepów i pracowników ewakuowanych.
Na miejsce przyjechały cztery wozy gaśnicze i 13 strażaków. To były jednak tylko ćwiczenia.
- Holender, już podchodziłam do kasy i ten alarm się pojawił - skarżyła się jedna z klientek. - Nie zdążyłam zapłacić.
- Ja byłem w takich wojskach, że nic gorszego mnie nie spotka - powiedział mężczyzna, który w trakcie alarmu wypłacał pieniądze z bankomatu.
- Jestem zaniepokojona, bo nie wiem co się dzieje. Widać tylko biały dym - mówiła młoda kobieta.
- Już piąty raz mam coś takiego, więc jestem doświadczona - tłumaczyła pracownica centrum.
Akcja przebiegła sprawnie. Ostateczne oceny poznamy za kilka dni. Już można znowu robić zakupy w Galaxy.
- Holender, już podchodziłam do kasy i ten alarm się pojawił - skarżyła się jedna z klientek. - Nie zdążyłam zapłacić.
- Ja byłem w takich wojskach, że nic gorszego mnie nie spotka - powiedział mężczyzna, który w trakcie alarmu wypłacał pieniądze z bankomatu.
- Jestem zaniepokojona, bo nie wiem co się dzieje. Widać tylko biały dym - mówiła młoda kobieta.
- Już piąty raz mam coś takiego, więc jestem doświadczona - tłumaczyła pracownica centrum.
Akcja przebiegła sprawnie. Ostateczne oceny poznamy za kilka dni. Już można znowu robić zakupy w Galaxy.

Radio Szczecin