Po naszym osiedlu spacerują prostytutki - skarżą się mieszkańcy Płoni. Usługi seksualne świadczą w lasku położonym nieopodal stacji benzynowej.
Jeden z mieszkańców - radny Henryk Jerzyk - złożył interpelacje w tej sprawie w biurze rady miasta.
- Prostytutki opanowały całą dzielnicę, ponieważ w miejscach, gdzie dotychczas stały, swoje posterunki ustawiła policja - mówi radny Henryk Jerzyk. - Ludzie mówią, że to jak ebola. To rozlało się na całe osiedle. Panienki, w porozumieniu z klientami, rozjeżdżają się po różnych, innych ulicach.
Mieszkańcy Płoni przyznają, że jest problem stojących przy drogach prostytutek. Od wielu lat nikt nie może go rozwiązać.
- Jak się jedzie to widać dziewczyny. Stoją przy drodze i jest ich bardzo dużo. Przeszkadza mi to, jak jeżdżę z dzieckiem - mówią mieszkańcy.
Mieszkańcy Płoni zwracają uwagę, że panie lekkich obyczajów cały czas w dzień i w nocy dyżurują przy Szosie Stargardzkiej, na stacji benzynowej oraz przy drogach wjazdowych do lasu.
"Wnoszę o skuteczne podjęcie działań w celu uwolnienia od prostytutek i ich stręczycieli mieszkańców osiedla Szczecin - Płonia" - czytamy w interpelacji radnego. Interpelacja jest konsekwencją petycji, jaką do swojego radnego - Henryka Jerzyka - napisali mieszkańcy osiedla. W dokumencie czytamy m.in. "usługi seksualne świadczone są w lasku położonym obok jednej ze stacji benzynowych, który cały zaśmiecony jest prezerwatywami".
Przeciwko świadczeniu usług przez panie lekkich obyczajów w Płoni protestują też mieszkańcy ulic Piasecznej, Trzcinowej i Balińskiego. Uważają, tak jak i radny Jerzyk, że policja powinna zaostrzyć walkę z prostytucją w tym rejonie.
- Prostytutki opanowały całą dzielnicę, ponieważ w miejscach, gdzie dotychczas stały, swoje posterunki ustawiła policja - mówi radny Henryk Jerzyk. - Ludzie mówią, że to jak ebola. To rozlało się na całe osiedle. Panienki, w porozumieniu z klientami, rozjeżdżają się po różnych, innych ulicach.
Mieszkańcy Płoni przyznają, że jest problem stojących przy drogach prostytutek. Od wielu lat nikt nie może go rozwiązać.
- Jak się jedzie to widać dziewczyny. Stoją przy drodze i jest ich bardzo dużo. Przeszkadza mi to, jak jeżdżę z dzieckiem - mówią mieszkańcy.
Mieszkańcy Płoni zwracają uwagę, że panie lekkich obyczajów cały czas w dzień i w nocy dyżurują przy Szosie Stargardzkiej, na stacji benzynowej oraz przy drogach wjazdowych do lasu.
"Wnoszę o skuteczne podjęcie działań w celu uwolnienia od prostytutek i ich stręczycieli mieszkańców osiedla Szczecin - Płonia" - czytamy w interpelacji radnego. Interpelacja jest konsekwencją petycji, jaką do swojego radnego - Henryka Jerzyka - napisali mieszkańcy osiedla. W dokumencie czytamy m.in. "usługi seksualne świadczone są w lasku położonym obok jednej ze stacji benzynowych, który cały zaśmiecony jest prezerwatywami".
Przeciwko świadczeniu usług przez panie lekkich obyczajów w Płoni protestują też mieszkańcy ulic Piasecznej, Trzcinowej i Balińskiego. Uważają, tak jak i radny Jerzyk, że policja powinna zaostrzyć walkę z prostytucją w tym rejonie.

Radio Szczecin