Wiceprzewodniczący szczecińskich struktur SLD Grzegorz Szczerski w ostrych słowach wypowiedział się o Grzegorzu Napieralskim.
Po sporze z kierownictwem partii, poseł opuścił szeregi Sojuszu. Według Szczerskiego Napieralski już od przynajmniej roku mentalnie nie należał do SLD.
- Zobaczył, że nie pasuje on do tej partii. SLD składa się z ludzi różnego rodzaju. Są kolejarze, nauczyciele, ludzie biedni - ledwo wiążący koniec z końcem. Nagle takiej osobie nie spodobało się, że nie stoją obok niego ludzie, którzy mają jedwabne garnitury, którzy nie nie mają pensji, nie mają bezpłatnych samolotów i pociągów - komentuje Szczerski.
Wcześniej Grzegorz Napieralski publicznie krytykował Sojusz. Po słabym wyniku w wyborach samorządowych na naszej antenie przyznał, że partię trzeba zmienić - łącznie z emblematem, ale i liderami czyli Leszkiem Millerem. Za te słowa zarząd krajowy partii zawiesił go w prawach członka, a kilka dni temu sąd partyjny go w nich przywrócił.
Po jego odejściu wiceszef partii w Szczecinie odetchnął z ulgą - tak można sparafrazować jego wypowiedź w "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin. - To musiało się wydarzyć, bo dalsze bytowanie z nami, spowodowałoby niewejście do parlamentu.
Grzegorz Napieralski nie zdradził gdzie odnajdzie swoje miejsce w polityce. Ma to zrobić w przyszłym tygodniu.
- Zobaczył, że nie pasuje on do tej partii. SLD składa się z ludzi różnego rodzaju. Są kolejarze, nauczyciele, ludzie biedni - ledwo wiążący koniec z końcem. Nagle takiej osobie nie spodobało się, że nie stoją obok niego ludzie, którzy mają jedwabne garnitury, którzy nie nie mają pensji, nie mają bezpłatnych samolotów i pociągów - komentuje Szczerski.
Wcześniej Grzegorz Napieralski publicznie krytykował Sojusz. Po słabym wyniku w wyborach samorządowych na naszej antenie przyznał, że partię trzeba zmienić - łącznie z emblematem, ale i liderami czyli Leszkiem Millerem. Za te słowa zarząd krajowy partii zawiesił go w prawach członka, a kilka dni temu sąd partyjny go w nich przywrócił.
Po jego odejściu wiceszef partii w Szczecinie odetchnął z ulgą - tak można sparafrazować jego wypowiedź w "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin. - To musiało się wydarzyć, bo dalsze bytowanie z nami, spowodowałoby niewejście do parlamentu.
Grzegorz Napieralski nie zdradził gdzie odnajdzie swoje miejsce w polityce. Ma to zrobić w przyszłym tygodniu.

Radio Szczecin