Na opis rentgena stopy pacjentka czeka pięć dni. Tak jest w NZOZ Radiologia w przy Starzyńskiego w Szczecinie. Powód? Brakuje radiologów.
Pani Żaneta uderzyła się w stopę. Gdy ból nie minął następnego dnia - w ostatni czwartek - poszła do lekarza rodzinnego. Dostała skierowanie na zdjęcie rentgenowskie. Wykonała je od razu, ale po wyniki ma przyjść dopiero we wtorek.
Męczyłam się sześć dni - żali się kobieta. - Tydzień czekania. Nie mogłam normalnie funkcjonować i musiałam leżeć w łóżku. To jest dla mnie niewyobrażalne, jak można w takim tempie badania. Tym bardziej, że jest to typowy uraz, gdzie trzeba działać od razu - komentuje pani Żaneta.
W przychodni wisi kartka z terminami wydawania opisów. Jeśli zrobimy prześwietlenie w poniedziałek - wynik będzie w czwartek, jeśli w piątek - czekamy do środy - żalą się pacjenci.
- Jestem po urazie. To jest za długo, ale co zrobię. - W czwartek, bo tyle kazali czekać. - To jest dramat, musiałoby to być od razu zrobione. O czym my mówimy - komentują pacjenci.
Powód to brak specjalistów - rozpacza kierownik NZOZ radiologia w Szczecinie - Grażyna Pietrasik.
- Nie mogę znaleźć nikogo do pracy. Pracuję sama przy ilości pacjentów ponad 100 dziennie. Nie jestem w stanie opisywać szybciej niż za trzy dni. Przychodzę do pracy również w soboty oraz niedziele i nie mogę chorować. Pacjenci muszą czekać. Sytuacja jest dramatyczna. Jeżeli jakikolwiek radiolog chciałby przyjść i pomóc mi opisywać zdjęcia - od ręki jest praca. Tylko nie ma chętnych - wyjaśnia Pietrasik.
Jak poinformowała nas wojewódzka konsultant ds radiologii - profesor Anna Walecka, w przypadku podejrzenia złamania, pacjentka powinna była udać się do szpitalnego oddziału ratunkowego, wtedy opis byłby od ręki.
Kierowniczka zapewnia, że w przypadku złamań, personel kontaktuje się szybciej z pacjentami, ponieważ NZOZ dysponuje telefonami kontaktowymi chorych. Ci mogą też szybciej odebrać prześwietlenia, bez opisu.
Zgodnie z prawem nie ma wyznaczonego terminu, w którym opis radiologiczny musi być gotowy.
Wszystkie problemy z długim okresem wydawania opisów wynikają z deficytu lekarzy tej specjalizacji. W regionie potrzeba ich około 300, a w trakcie specjalizacji jest teraz w regionie 53 przyszłych radiologów.
Męczyłam się sześć dni - żali się kobieta. - Tydzień czekania. Nie mogłam normalnie funkcjonować i musiałam leżeć w łóżku. To jest dla mnie niewyobrażalne, jak można w takim tempie badania. Tym bardziej, że jest to typowy uraz, gdzie trzeba działać od razu - komentuje pani Żaneta.
W przychodni wisi kartka z terminami wydawania opisów. Jeśli zrobimy prześwietlenie w poniedziałek - wynik będzie w czwartek, jeśli w piątek - czekamy do środy - żalą się pacjenci.
- Jestem po urazie. To jest za długo, ale co zrobię. - W czwartek, bo tyle kazali czekać. - To jest dramat, musiałoby to być od razu zrobione. O czym my mówimy - komentują pacjenci.
Powód to brak specjalistów - rozpacza kierownik NZOZ radiologia w Szczecinie - Grażyna Pietrasik.
- Nie mogę znaleźć nikogo do pracy. Pracuję sama przy ilości pacjentów ponad 100 dziennie. Nie jestem w stanie opisywać szybciej niż za trzy dni. Przychodzę do pracy również w soboty oraz niedziele i nie mogę chorować. Pacjenci muszą czekać. Sytuacja jest dramatyczna. Jeżeli jakikolwiek radiolog chciałby przyjść i pomóc mi opisywać zdjęcia - od ręki jest praca. Tylko nie ma chętnych - wyjaśnia Pietrasik.
Jak poinformowała nas wojewódzka konsultant ds radiologii - profesor Anna Walecka, w przypadku podejrzenia złamania, pacjentka powinna była udać się do szpitalnego oddziału ratunkowego, wtedy opis byłby od ręki.
Kierowniczka zapewnia, że w przypadku złamań, personel kontaktuje się szybciej z pacjentami, ponieważ NZOZ dysponuje telefonami kontaktowymi chorych. Ci mogą też szybciej odebrać prześwietlenia, bez opisu.
Zgodnie z prawem nie ma wyznaczonego terminu, w którym opis radiologiczny musi być gotowy.
Wszystkie problemy z długim okresem wydawania opisów wynikają z deficytu lekarzy tej specjalizacji. W regionie potrzeba ich około 300, a w trakcie specjalizacji jest teraz w regionie 53 przyszłych radiologów.

Radio Szczecin