Przyszli lekarze przygotowują się do zawodu praktykując na chlebakach. Komory do szycia laparoskopowego skonstruowali sami.
Jak z chlebaka zrobić pomoc naukową? Wystarczy wywiercić w chlebaku dwa otwory, umieścić w nich narzędzia, połączyć z kamerą i laptopem i można się uczyć - mówi studentka piątego roku na wydziale lekarskim - Joanna Kubiak.
- Kamera odzwierciedla nam ten obraz, który widzimy i jest tak samo jak w brzuchu u pacjenta. Użyłyśmy uszczelek, a gorącym gwoździem wypaliłyśmy dziury w tych chlebakach - tłumaczy Kubiak.
Aleksandra Makowska - także studentka medycyny - dziękuje lekarzom za ten innowacyjny pomysł.
- Klinika udostępniła nam narzędzia, dzięki którym możemy operować na chlebaku - mówi Makowska.
Dzięki takim treningom, studenci nauczą się precyzji - mówi dr Adam Gołąb - urolog ze szpitala na Pomorzanach.
- To nie jest technika, którą można opanować w jeden dzień. Wymaga dużej sprawności manualnej - wyjaśnia dr Gołąb.
Metodą laparoskopową lekarze wykonują mało inwazyjne zabiegi, zmniejsza to ryzyko powikłań po zabiegu i skraca pobyt pacjenta w szpitalu.
- Kamera odzwierciedla nam ten obraz, który widzimy i jest tak samo jak w brzuchu u pacjenta. Użyłyśmy uszczelek, a gorącym gwoździem wypaliłyśmy dziury w tych chlebakach - tłumaczy Kubiak.
Aleksandra Makowska - także studentka medycyny - dziękuje lekarzom za ten innowacyjny pomysł.
- Klinika udostępniła nam narzędzia, dzięki którym możemy operować na chlebaku - mówi Makowska.
Dzięki takim treningom, studenci nauczą się precyzji - mówi dr Adam Gołąb - urolog ze szpitala na Pomorzanach.
- To nie jest technika, którą można opanować w jeden dzień. Wymaga dużej sprawności manualnej - wyjaśnia dr Gołąb.
Metodą laparoskopową lekarze wykonują mało inwazyjne zabiegi, zmniejsza to ryzyko powikłań po zabiegu i skraca pobyt pacjenta w szpitalu.

Radio Szczecin