Turyści z całego świata przyjeżdżają oglądać największy kulkowy zegar w Polsce.
Nietypowy czasomierz jest dziełem szczecinianina, Władysława Steca. Można go oglądać w witrynie sklepu na placu Orła Białego w Szczecinie od trzech lat i niezmiennie wzbudza duże zainteresowanie przechodniów.
- Nie powiedziałabym, że to zegar, gdyby nie był podpisany - powiedziała jedna z pań, które zatrzymały się przed witryną. - Jest fajny, bo jest... skomplikowany - stwierdził młody chłopiec. A mężczyzna dodał: - Zawsze to jakaś atrakcja, których nigdy za wiele w Szczecinie.
Zegar to stelaż w kształcie prostopadłościanu o wymiarach 1,5 m na 90 centymetrów. Odmierza czas przy pomocy kul bilardowych, które przetaczane są po rynnach odpowiednich dla minut i godzin. Największy w Polsce zegar kulkowy powstał po namowach rodziny i jest trzecim, jaki wyszedł spod ręki pana Władysława.
- Żona mnie mobilizowała, a budowałem go trzy lata, więc jest to jakaś rekompensata. Dwa razy już to rzucałem, bo nie wychodziło mi i miałem dość. Zegar waży ok. 40 kg, więc dwie osoby mają co nieść. Wiem, że zegar na wystawie oglądają osoby ze wszystkich stron świata - mówi pan Władysław.
Konstruktor marzy o wybudowaniu wielkiej wersji takiego zegara na szczecińskim
placu Orła Białego. Kilka lat temu złożył wniosek w tej sprawie do szczecińskiego magistratu. Nie dostał odpowiedzi, a... czas płynie.
- Nie powiedziałabym, że to zegar, gdyby nie był podpisany - powiedziała jedna z pań, które zatrzymały się przed witryną. - Jest fajny, bo jest... skomplikowany - stwierdził młody chłopiec. A mężczyzna dodał: - Zawsze to jakaś atrakcja, których nigdy za wiele w Szczecinie.
Zegar to stelaż w kształcie prostopadłościanu o wymiarach 1,5 m na 90 centymetrów. Odmierza czas przy pomocy kul bilardowych, które przetaczane są po rynnach odpowiednich dla minut i godzin. Największy w Polsce zegar kulkowy powstał po namowach rodziny i jest trzecim, jaki wyszedł spod ręki pana Władysława.
- Żona mnie mobilizowała, a budowałem go trzy lata, więc jest to jakaś rekompensata. Dwa razy już to rzucałem, bo nie wychodziło mi i miałem dość. Zegar waży ok. 40 kg, więc dwie osoby mają co nieść. Wiem, że zegar na wystawie oglądają osoby ze wszystkich stron świata - mówi pan Władysław.
Konstruktor marzy o wybudowaniu wielkiej wersji takiego zegara na szczecińskim
placu Orła Białego. Kilka lat temu złożył wniosek w tej sprawie do szczecińskiego magistratu. Nie dostał odpowiedzi, a... czas płynie.

Radio Szczecin