Choć nigdy nie pracował w polu - Jerzy Rąpała ma największą stajnię traktorów w regionie.
Pan Jerzy ze wsi Godków w gminie Chojna zbiera stare traktory i nadaje im nowe życie. Ta pasja - jak mówi - trwa od zawsze.
- Ciągniki interesowały mnie już od dziecka. Ojciec pracował w PGR, a ja chodziłem do niego, wsiadałem na te pojazdy i chciałem mieć takie na własność. Pasja z lat młodości - podkreśla.
Postawienie złomu na koła i doprowadzenie do stanu używalności to żmudna praca. Bywa, że znalezienie oryginalnych części i remont zajmuje nawet trzy lata. Efekt końcowy to wystarczająca nagroda. - Te ciągniki nie są do sprzedania. Ja je kocham i lubię - zaznacza pan Jerzy.
W ciągu ponad 20 lat udało się odrestaurować osiem ciągników. W kolekcji pana Jana są 50- i 60-letnie traktory polskiej, czechosłowackiej i niemieckiej produkcji.
- Ciągniki interesowały mnie już od dziecka. Ojciec pracował w PGR, a ja chodziłem do niego, wsiadałem na te pojazdy i chciałem mieć takie na własność. Pasja z lat młodości - podkreśla.
Postawienie złomu na koła i doprowadzenie do stanu używalności to żmudna praca. Bywa, że znalezienie oryginalnych części i remont zajmuje nawet trzy lata. Efekt końcowy to wystarczająca nagroda. - Te ciągniki nie są do sprzedania. Ja je kocham i lubię - zaznacza pan Jerzy.
W ciągu ponad 20 lat udało się odrestaurować osiem ciągników. W kolekcji pana Jana są 50- i 60-letnie traktory polskiej, czechosłowackiej i niemieckiej produkcji.

Radio Szczecin