Nad Jeziorem Słonecznym w Szczecinie powstał pierwszy w Polsce park do Pole Dance. Jest to rodzaj tańca na metalowym drążku z elementami akrobatyki. W parku stanęło siedem wysokich na dwa metry rur.
- Wszyscy myślą, że zajęcia polegają na rozbieraniu się, pokazywaniu gołego ciała i wyuzdanych ruchach. Prowadząc zajęcia chcę wszystkim udowodnić, że są w błędzie. Ponieważ polegają one na akrobacjach, również na tańcu, ale przede wszystkim na okazaniu swojej siły i elastyczności. Także nie rozbieramy się - tłumaczy Batowska.
Mieszkańcy Gumieniec są zadowoleni z parku.
- Czym więcej ruchu, szczególnie dla młodych, tym lepiej. Jak ktoś uważa, że ubrane są za skąpo, to niech nie patrzy. Bo to jest najlepsze i uważam, że jest super i mnie się to podoba. Przecież młode są, to kiedy będą pokazywać nogi? - mówią mieszkańcy.
- Wyszliśmy z tym pomysłem naprzeciw potrzebom mieszkańców - wyjaśnia Michał Wilkocki, przewodniczący Rady Osiedla Gumieńce. - Stwierdziliśmy, że warto sprawdzić, postawić taki park i zobaczyć jakie będą reakcje. Póki co, to rozwiązanie się sprawdziło. Mieszkańcy bardzo chętnie z tego korzystają - mówi Wilkocki.
Koszt budowy obiektu to 8000 zł. Na kwotę składa się przygotowanie terenu, wylanie betonowych fundamentów i obrzeży oraz zakup rurek do ćwiczeń.
Pole Dance mogą uprawiać zarówno dzieci jak i mężczyźni - przekonuje Klaudia Batowska ze szkoły tańca, która prowadzi zajęcia i opowiada na czym polegają.

Radio Szczecin