Ks. abp Zygmunt Kamiński oczernia mnie, zamierzam w sądzie dochodzić swoich praw - powiedział dziś dominikanin ojciec Marcin Mogielski. Ojciec Mogielski dodał, że ks. abp posługuje się nieprawdą, zarzucając mu homoseksualizm.
O. Mogielski miał upublicznić zeznania chłopców, którzy twierdzili, że byli molestowani przez księdza w ognisku dla trudnej młodzieży w Szczecinie.
Dziś we wszystkich kościołach archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej odczytywany jest list abpa Zygmunta Kamińskiego do wiernych archidiecezji, w którym metropolita odnosi się do sprawy oskarżenia o molestowanie nieletnich przez jednego z księży.
O. Mogielski powiedział, że ks. abp rozpowszechnia informacje, jakoby sam Mogielski był homoseksualistą i za to został usunięty z seminarium duchownego. - Nie znam takiej publicznej wypowiedzi ks. abpa - powiedział dziś rzecznik kurii ks. Sławomir Zyga, dodając, że ojciec Mogielski ma prawo, jak każdy obywatel, zwrócić się do sądu. - Tylko w takim przypadku zastanawiające byłoby czy jest aż tak wielki brak zaufania do Stolicy Apostolskiej, która mogłaby takie zarzuty rozstrzygnąć, że trzeba by aż na taką drogę się udawać.
Sprawa rzekomego molestowania nieletnich została niedawno opisana przez Gazetę Wyborczą. Chłopców miał molestować na początku lat 90. ks. Andrzej - założyciel ogniska dla trudnej młodzieży w Szczecinie. Ich wspomnienia miał spisać właśnie ojciec Marcin Mogielski, który zarzucał także biskupom szczecińskim brak reakcji. Od ponad pół roku w szczecińskim sądzie metropolitalnym trwa proces kanoniczny w tej sprawie. Po publikacji śledztwo wszczęła też prokuratura.
Dziś we wszystkich kościołach archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej odczytywany jest list abpa Zygmunta Kamińskiego do wiernych archidiecezji, w którym metropolita odnosi się do sprawy oskarżenia o molestowanie nieletnich przez jednego z księży.
O. Mogielski powiedział, że ks. abp rozpowszechnia informacje, jakoby sam Mogielski był homoseksualistą i za to został usunięty z seminarium duchownego. - Nie znam takiej publicznej wypowiedzi ks. abpa - powiedział dziś rzecznik kurii ks. Sławomir Zyga, dodając, że ojciec Mogielski ma prawo, jak każdy obywatel, zwrócić się do sądu. - Tylko w takim przypadku zastanawiające byłoby czy jest aż tak wielki brak zaufania do Stolicy Apostolskiej, która mogłaby takie zarzuty rozstrzygnąć, że trzeba by aż na taką drogę się udawać.
Sprawa rzekomego molestowania nieletnich została niedawno opisana przez Gazetę Wyborczą. Chłopców miał molestować na początku lat 90. ks. Andrzej - założyciel ogniska dla trudnej młodzieży w Szczecinie. Ich wspomnienia miał spisać właśnie ojciec Marcin Mogielski, który zarzucał także biskupom szczecińskim brak reakcji. Od ponad pół roku w szczecińskim sądzie metropolitalnym trwa proces kanoniczny w tej sprawie. Po publikacji śledztwo wszczęła też prokuratura.

Radio Szczecin
