W święta jedzmy jak zawsze, spokojnie - mówiła w programie "Aktywna Sobota" w Radiu Szczecin specjalistka od żywienia.
Profesor Mariola Friedrich z Zakładu Fizjologii Żywienia Człowieka Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego podpowiadała na naszej antenie, jak biesiadować przy wielkanocnym stole, by nie skończyło się to bólem brzucha.
- Jesteśmy zmęczeni i zdenerwowani, a to nigdy nie współgra z jedzeniem, więc jemy wtedy za dużo, za tłusto, za szybko i w konsekwencji źle się czujemy. Pozwólmy sobie na chwilkę oddechu. W święta obowiązują te same zasady zachowań żywieniowych, jakie są na co dzień - mówiła profesor Friedrich.
Ekspertka radziła też, byśmy zachowali odstęp czasowy między posiłkami. To druga ważna zasada. - Wtedy dajemy naszemu ciału czas na to, żeby strawiło. Takie odstępy powinny wynosić mniej więcej 3-3,5 godziny. Pamiętajmy też, że każdy posiłek jest inny, że w święta jemy śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację, a nie pięć obiadów - mówiła profesor Friedrich.
Zalecała także, by nie mieszać ze sobą różnych posiłków, to znaczy by np. deser zjeść po trzygodzinnej przerwie, a posiłki mięsne uzupełniać chrzanem lub ćwikłą.
- Jesteśmy zmęczeni i zdenerwowani, a to nigdy nie współgra z jedzeniem, więc jemy wtedy za dużo, za tłusto, za szybko i w konsekwencji źle się czujemy. Pozwólmy sobie na chwilkę oddechu. W święta obowiązują te same zasady zachowań żywieniowych, jakie są na co dzień - mówiła profesor Friedrich.
Ekspertka radziła też, byśmy zachowali odstęp czasowy między posiłkami. To druga ważna zasada. - Wtedy dajemy naszemu ciału czas na to, żeby strawiło. Takie odstępy powinny wynosić mniej więcej 3-3,5 godziny. Pamiętajmy też, że każdy posiłek jest inny, że w święta jemy śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację, a nie pięć obiadów - mówiła profesor Friedrich.
Zalecała także, by nie mieszać ze sobą różnych posiłków, to znaczy by np. deser zjeść po trzygodzinnej przerwie, a posiłki mięsne uzupełniać chrzanem lub ćwikłą.

Radio Szczecin