Przy alei Wyzwolenia rozpoczął działalność sklep, w którym można kupić jedzenie wyprodukowane według pomysłu i receptury Benedyktynów z Tyńca pod Krakowem.
To pierwszy sklep tego typu w Szczecinie. W Polsce jest już ich 19. Prowadząc działalność gospodarczą Benedyktyni z Tyńca zarabiają na utrzymanie swojego klasztoru.
Ojciec Zygmunt Galoch z jednostki gospodarczej Klasztoru Benedyktynów w Tyńcu pod Krakowem mówi, że jedzenie sygnowane znakiem Benedyktynów jest konserwowane tylko solą i cukrem. - Zasadniczą cechą produktów jest to, że są naturalne.
- To zdrowa żywność - mówi o produktach benedyktyńskich Agnieszka Tamborska, współwłaścicielka sklepu. - Benedyktyni chcą wspierać m.in. firmy rodzinne, które produkują te produkty.
Benedyktyni rozpoczęli sprzedaż w swoich sklepach m.in. oleju tłoczonego z orzechów włoskich. Produkty benedyktyńskie mają bardzo ciekawe nazwy, jak np. Przysmak św. Bernarda.
Jednostka gospodarcza Benedyktynów w Tyńcu koło Krakowa zatrudnia już 20 osób. Benedyktyni z Tyńca prowadzą działalność gospodarczą tak, jak ich współbracia w Niemczech i Włoszech. Tam Benedyktyni produkują nawet piwo.
Ojciec Zygmunt Galoch z jednostki gospodarczej Klasztoru Benedyktynów w Tyńcu pod Krakowem mówi, że jedzenie sygnowane znakiem Benedyktynów jest konserwowane tylko solą i cukrem. - Zasadniczą cechą produktów jest to, że są naturalne.
- To zdrowa żywność - mówi o produktach benedyktyńskich Agnieszka Tamborska, współwłaścicielka sklepu. - Benedyktyni chcą wspierać m.in. firmy rodzinne, które produkują te produkty.
Benedyktyni rozpoczęli sprzedaż w swoich sklepach m.in. oleju tłoczonego z orzechów włoskich. Produkty benedyktyńskie mają bardzo ciekawe nazwy, jak np. Przysmak św. Bernarda.
Jednostka gospodarcza Benedyktynów w Tyńcu koło Krakowa zatrudnia już 20 osób. Benedyktyni z Tyńca prowadzą działalność gospodarczą tak, jak ich współbracia w Niemczech i Włoszech. Tam Benedyktyni produkują nawet piwo.

Radio Szczecin