Po raz czwarty przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces Jacka Piechoty, byłego posła i ministra gospodarki. Instytut Pamięci Narodowej zarzuca Piechocie, że startując do Senatu w 2011 roku, zataił w oświadczeniu lustracyjnym współpracę z SB.
IPN zebrał materiał dowodowy, z którego wynika, że Jacek Piechota był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Robert”. Miał donosić na środowisko harcerskie od 1984 roku do końca PRL.
Z tego zarzutu Piechota został już trzykrotnie oczyszczony przez szczecińskie sądy. Po kolejnej apelacji, sędzia Artur Karnacewicz sprawę rozpoczął w czwartek od początku.
- Sąd postanowił wszcząć kolejny raz postępowanie lustracyjne w stosunku Jacka Piechoty - powiedział Karnacewicz.
Prokurator Jacek Czarnecki z IPN nie ma wątpliwości, że Piechota świadomie donosił na harcerzy, gdy był komendantem chorągwi w Szczecinie i świadczą o tym liczne dowody.
- Są to dokumenty sporządzane przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i ich jednoznaczna wymowa w połączeniu z treścią zeznań świadków - powiedział Czarnecki.
Jacek Piechota bagatelizuje proces, uważa, że nie ma on większego znaczenia, bo od kilkunastu lat nie zajmuje się polityką.
- Pomimo to zaczynam czwarty sezon, sędziowie od początku wracają do wszystkich zeznań i od początku, odczytują wszystkie dokumenty. Na razie trwa never ending story - powiedział Piechota.
Jacek Piechota był członkiem PZPR i najmłodszym posłem w czasach PRL. Dwukrotnie pełnił fikcję ministra gospodarki w rządzie Leszka Millera i Marka Belki. Obecnie jest prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, a utrzymuje się z doradztwa gospodarczego.
Z tego zarzutu Piechota został już trzykrotnie oczyszczony przez szczecińskie sądy. Po kolejnej apelacji, sędzia Artur Karnacewicz sprawę rozpoczął w czwartek od początku.
- Sąd postanowił wszcząć kolejny raz postępowanie lustracyjne w stosunku Jacka Piechoty - powiedział Karnacewicz.
Prokurator Jacek Czarnecki z IPN nie ma wątpliwości, że Piechota świadomie donosił na harcerzy, gdy był komendantem chorągwi w Szczecinie i świadczą o tym liczne dowody.
- Są to dokumenty sporządzane przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i ich jednoznaczna wymowa w połączeniu z treścią zeznań świadków - powiedział Czarnecki.
Jacek Piechota bagatelizuje proces, uważa, że nie ma on większego znaczenia, bo od kilkunastu lat nie zajmuje się polityką.
- Pomimo to zaczynam czwarty sezon, sędziowie od początku wracają do wszystkich zeznań i od początku, odczytują wszystkie dokumenty. Na razie trwa never ending story - powiedział Piechota.
Jacek Piechota był członkiem PZPR i najmłodszym posłem w czasach PRL. Dwukrotnie pełnił fikcję ministra gospodarki w rządzie Leszka Millera i Marka Belki. Obecnie jest prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, a utrzymuje się z doradztwa gospodarczego.

Radio Szczecin
