Dwa zastępy straży pożarnej ugasiły pożar autobusu linii 108, który stał między ulicami Hrubieszowską a Sandomierską na szczecińskich Gumieńcach.
Zdarzenie opisuje kobieta, która przejeżdżała swoim samochodem w stronę centrum.
- Autobus się pali. Przejeżdżaliśmy, nie wiem co się stało. Bardzo mocno się pali. Nie wiem, czy w środku byli ludzie. Dużo dymu i ognia, strasznie to wygląda - mówi świadek.
Jedna z pasażerek autobusu mówiła naszemu reporterowi, że zawiodła gaśnica i kierowca nie mógł stłumić źródła dymu.
- Jechaliśmy i nagle podjechał samochód osobowy. Zatrzymał autobus na przystanku, wszyscy wysiedliśmy i zaczęło się palić. Szedł drobny dym z tyłu. Gdyby gaśnica odpaliła, nie byłoby takich zniszczeń - mówi pasażerka.
Na razie nie wiadomo co stało się z autobusem. Nikomu nic się nie stało.
- Autobus się pali. Przejeżdżaliśmy, nie wiem co się stało. Bardzo mocno się pali. Nie wiem, czy w środku byli ludzie. Dużo dymu i ognia, strasznie to wygląda - mówi świadek.
Jedna z pasażerek autobusu mówiła naszemu reporterowi, że zawiodła gaśnica i kierowca nie mógł stłumić źródła dymu.
- Jechaliśmy i nagle podjechał samochód osobowy. Zatrzymał autobus na przystanku, wszyscy wysiedliśmy i zaczęło się palić. Szedł drobny dym z tyłu. Gdyby gaśnica odpaliła, nie byłoby takich zniszczeń - mówi pasażerka.
Na razie nie wiadomo co stało się z autobusem. Nikomu nic się nie stało.

Radio Szczecin