Pogoń Szczecin przegrała drugi mecz z rzędu. Tym razem z Koroną Kielce 0:1 przed własną publicznością. Zespół z Kielc pierwszy raz w swojej historii zdobył trzy punkty w Szczecinie.
Złotą bramkę dla Korony strzelił w 50 minucie Matej Pućko. To druga niespodziewana porażka Pogoni po wpadce z Wisłą w Krakowie.
Korona Kielce całą drugą połowę grała w osłabieniu. Czerwoną kartkę obejrzał pomocnik gości. To nie pomogło Portowcom przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Trener Pogoni Kosta Runjaić podkreślał jednak, że takie spotkania się zdarzają.
- Nie wykorzystaliśmy swoich szans, które mieliśmy. Korona robiła, co mogła. Broniła się. Nie możemy zapominać, że w całym sezonie udało się nam bardzo dużo uzyskać - podkreślił Runjaić.
Po tym zwycięstwie Korona Kielce awansowała na 13. miejsce w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Pogoń Szczecin będzie "zimowała" na trzecim miejscu.
RELACJA: Dla kielczan Szczecin to zaklęta twierdza. Korona nigdy nie wygrała w stolicy Pomorza Zachodniego. Oczywiście goście mają nadzieję na przełamanie tej złej passy. Ekipa z Kielc liczy na odbicie się od dna - zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli.
Podopieczni trenera Kosty Runjaicia, Pogoniarze są wiceliderem PKO Bank Polski Ekstraklasy. Przy przegranej Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin (ten mecz o godzinie 20.30) i zwycięstwie dzisiaj z Koroną - mają szanse na zakończenie roku nawet na pierwszym miejscu.
W składzie nie widzimy już Adama Buksy. Snajper oficjalnie odchodzi do amerykańskiego New England Revolution. W przerwie pożegnanie tego zawodnika - w pierwszym składzie zastąpił go Grek Michalis Manias.
Od początku tego meczu goście próbowali grać atakiem pozycyjnym. W pierwszych piętnastu minutach mieli dużą przewagą w posiadaniu piłki. W dwunastej minucie kontra Korony - długie podanie prostopadłe górą do Mateja Pućko, który wykazał się niesamowitym "gazem" - łatwo wyprzedził obrońców Pogoni i w sytuacji sam na sam strzelił mocno, ale nie zaskoczył bramkarza Dumy Pomorza Dante Stipicę.
21' - ładne podanie do środka z lewego skrzydła Marcina Listkowskiego. Niestety prosto w bramkarza uderzył Srdjan Spiridonović.
26' - przepiękna akcja Portowców i przebudzenie - kontratak wyprowadził środkowy obrońca Igor Łasicki, który holował piłkę aż przed pole karne rywala. Podał na lewą stronę do Huberta Matyni, który ośmieszył przeciwnika przepuszczając piłkę między jego nogami. Matynia podał do środka, jednak tam po raz kolejny nie poradził sobie Srdjan Spiridonović.
Większość pierwszej połowy przebiegła jednak pod znakiem piłki siłowej, przepychanek i ostrej walki, która nie przyniosła klarownych akcji bramkowych. Już w doliczonym czasie gry - przy bocznej linii boiska pomocnik Korony Ognjen Gnjatić wyprostowaną nogą zaatakował napastnika Pogoni Michalisa Maniasa. Sędzia Tomasz Kwiatkowski po wideoweryfikacji usunął Gnjaticia z boiska i pokazał mu czerwoną kartkę.
Korona osłabiona, Korona w dziesiątkę - tutaj Portowcy będą szukali swojej szansy.
Korona osłabiona, Korona w dziesiątkę - tutaj Portowcy będą szukali swojej szansy.
50' Dramat Portowców. Najpierw niecelnie pod nogi rywala podał środkowy pomocnik Tomas Podstawski - piłkarze Korony szybko wyprowadzili podanie prostopadłe do szybkiego napastnika Mateja Pućko, który doskonale poradził sobie w pojedynku biegowym z Triandafilopulosem. Pućko przełożył futbolówkę na prawą nogę i wpakował piłkę do siatki.
W 53 minucie kolejna groźna sytuacja Korony, przypomnijmy - Korony grającej w "10". Kolejne prostopadłe podanie i sytuacja "sam na sam"; w której znalazł się Jakub Żubrowski - tę sytuację uratował kapitalnie bramkarz Pogoni Dante Stipica.
Było jednak kilka dobrych sytuacji - między innymi strzał ze skraju pola karnego Huberta Matyni, z którym niemałe problemy miał bramkarz Korony Marek Kozioł. Bardzo aktywny był Grek Michalis Manias - zastąpił w ataku Adama Buksę, który nie jest już piłkarzem Pogoni. Nie udało się jednak pokonać bramkarza rywali.
Ostatni kwadrans to pozycyjny atak Dumy Pomorza i obrona Częstochowy w wykonaniu Korony Kielce.
87' minuta - świetnie wyłożył Kostasowi piłkę w polu karnym młodzieżowiec, Marcel Wędrychowski, jednak Grek uderzył tuż obok bramki rywali.
Korona zapisała nową kartę w swojej historii - pierwszy raz wygrała w Szczecinie z Pogonią. Dobre wiadomości? Duma Pomorza tak czy inaczej zakończy rok kalendarzowy w pierwszej trójce Ekstraklasy. Komentarze po meczu Pogoń Szczecin - Korona Kielce już w sobotę o godzinie 18 w programie "Halo Stadion".
Ostatni kwadrans to pozycyjny atak Dumy Pomorza i obrona Częstochowy w wykonaniu Korony Kielce.
87' minuta - świetnie wyłożył Kostasowi piłkę w polu karnym młodzieżowiec, Marcel Wędrychowski, jednak Grek uderzył tuż obok bramki rywali.
Korona zapisała nową kartę w swojej historii - pierwszy raz wygrała w Szczecinie z Pogonią. Dobre wiadomości? Duma Pomorza tak czy inaczej zakończy rok kalendarzowy w pierwszej trójce Ekstraklasy. Komentarze po meczu Pogoń Szczecin - Korona Kielce już w sobotę o godzinie 18 w programie "Halo Stadion".

Radio Szczecin
