Z "Patelni" prosto na Wzgórze Rolanda? Wszyscy w Łobzie z pewnością już wiedzą, o co chodzi...
Zakończyły się prace związane z rewitalizacją ulubionego miejsca spacerów mieszkańców Łobza. Inwestycja kosztowała ok. 1,5 miliona złotych.
- Na samej górze powstał taki mały Akropol. Oczywiście, nie budowano tego od nowa, ale zebraliśmy elementy starego pomnika, które teraz są na górze poukładane. Odnowiliśmy miejsce naszych starych spotkań, to się nazywa "Patelnia", i ona teraz jest połączona ze Wzgórzem Rolanda ładnym łącznikiem, doświetlonym i można tam podejść wieczorem, w nocy... - zaprasza Piotr Ćwikła, burmistrz Łobza.
Na "Patelni" w przyszłości planowane są koncerty i spotkania.
Oficjalnie miejsce nazywa się Polaną Jana, ale jeśli ktoś chce tu trafić, o tę nazwę lepiej nie pytać.
- Całe życie wiem, że to jest "Patelnia". Nawet w przedszkolu przychodziliśmy się bawić "na Patelnię", a nie na "Polanę Jana". I mamy taki kompleks, po którym - szczególnie w niedziele - rzesze ludzi sobie spacerują, bo są przepiękne widoki, świeże powietrze, lubimy tu przychodzić - tłumaczy Janusz Skrobiński z Urzędu Miejskiego w Łobzie.
Wzgórze Rolanda to kopiec usypany w czynie społecznym w latach 20. ubiegłego wieku. Miał uczcić pamięć mieszkańców miasta poległych podczas I Wojny Światowej.
- Na samej górze powstał taki mały Akropol. Oczywiście, nie budowano tego od nowa, ale zebraliśmy elementy starego pomnika, które teraz są na górze poukładane. Odnowiliśmy miejsce naszych starych spotkań, to się nazywa "Patelnia", i ona teraz jest połączona ze Wzgórzem Rolanda ładnym łącznikiem, doświetlonym i można tam podejść wieczorem, w nocy... - zaprasza Piotr Ćwikła, burmistrz Łobza.
Na "Patelni" w przyszłości planowane są koncerty i spotkania.
Oficjalnie miejsce nazywa się Polaną Jana, ale jeśli ktoś chce tu trafić, o tę nazwę lepiej nie pytać.
- Całe życie wiem, że to jest "Patelnia". Nawet w przedszkolu przychodziliśmy się bawić "na Patelnię", a nie na "Polanę Jana". I mamy taki kompleks, po którym - szczególnie w niedziele - rzesze ludzi sobie spacerują, bo są przepiękne widoki, świeże powietrze, lubimy tu przychodzić - tłumaczy Janusz Skrobiński z Urzędu Miejskiego w Łobzie.
Wzgórze Rolanda to kopiec usypany w czynie społecznym w latach 20. ubiegłego wieku. Miał uczcić pamięć mieszkańców miasta poległych podczas I Wojny Światowej.
- Na samej górze powstał taki mały Akropol. Oczywiście, nie budowano tego od nowa, ale zebraliśmy elementy starego pomnika, które teraz są na górze odbudowane. Odnowiliśmy miejsce naszych starych spotkań, to się nazywa "Patelnia", i ona teraz jest połączona ze Wzgórzem Rolanda ładnym łącznikiem, doświetlonym i można tam podejść wieczorem, w nocy... - zaprasza Piotr Ćwikła, burmistrz Łobza.
- Całe życie wiem, że to jest "Patelnia". Nawet w przedszkolu przychodziliśmy się bawić "na Patelnię", a nie na "Polanę Jana". I mamy taki kompleks, po którym - szczególnie w niedziele - rzesze ludzie sobie spacerują, bo są przepiękne widoki, świeże powietrze, lubimy tu przychodzić - tłumaczy Janusz Skrobiński z Urzędu Miejskiego w Łobzie.

Radio Szczecin