Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Fot. Piotr Sikora [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Piotr Sikora [Radio Szczecin/Archiwum]
Zmarł najsłynniejszy kajakarz świata - Aleksander Doba. Podróżnik z Polic odszedł w poniedziałek.
O śmierci wybitnego kajakarza, który ostatnio starał się zdobyć szczyt Kilimandżaro, poinformowała rodzina.

Jak czytamy w internecie: "Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro spełniając swoje marzenia". Pod tymi słowami podpisali się najbliżsi: "Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki".

Podróżnik znany był ze swoich ekstremalnych ekspedycji - kajakiem Olo opływał świat. To pierwszy człowiek w historii, który samotnie pokonał kajakiem Atlantyk wyłącznie o własnych siłach. Łącznie zrobił to trzykrotnie. Opłynął kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał. Również jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia.

Zdobył tytuł "Podróżnika roku" magazynu "National Geographic". Współpracował z Radiem Szczecin. Kilka lat temu prowadził audycję: "Doba w godzinę".

- Co tam będę w fotelu siedział i udawał, że jestem już stary - tak Aleksander Doba mówił w reportażu Katarzyny Wolnik-Sayny. Kajakarz opowiadał w ten sposób o swoich kolejnych przygodach i planach na przyszłość. Reportaż "Wrócić niezwyciężonym" powstał w 2016 roku przed kolejną wyprawą dookoła świata. Jak mówił Aleksander Doba miał ogromy respekt przed każdą wyprawą.

- Jak ludzie się pytają, czy się boję, to... jest trochę inaczej. Jestem świadomy różnych zagrożeń i ryzyka, mam obawy, bo nigdy nie jestem pewnym wszystkiego na 100 procent. A czymś innym jest bojaźń, czy lęk, bo one paraliżują i powodują, że czasem postępujemy irracjonalnie - oceniał.

Aleksander Doba miał 74 lata.

Całego reportażu "Wrócić niezwyciężonym" Katarzyny Wolnik-Sayny będzie można posłuchać na naszej antenie we wtorek w audycji "Fonosfera" o godzinie 22.00. Przypomnimy też inny materiał tej autorki - "6000 mil na Dobę".

Relacja Anny Łukaszek (Radio Szczecin)
- Jak ludzie się pytają, czy się boję, to... jest trochę inaczej. Jestem świadomy różnych zagrożeń i ryzyka, mam obawy, bo nigdy nie jestem pewnym wszystkiego na 100 procent. A czymś innym jest bojaźń, czy lęk, bo one paraliżują i powodują, że czasem postępujemy irracjonalnie - oceniał.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty