Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin]
Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin]
Zakład został zlikwidowany w marcu 2009 roku. Zwolniono wówczas z pracy prawie 4000 osób, pracowników Stoczni.
Goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór" zastanawiali się czy istniała szansa na ocalenie Stoczni "Nowa".

W 2008 roku Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna, udzielona przez Polskę stoczniom w Szczecinie i Gdyni, łamie zasady konkurencji, w związku z tym zakłady zmuszone były do zwrócenia pomocy.

W marcu 2009 roku na mocy Specustawy Stoczniowej rozpoczęto proces kompensacji, co oznaczało likwidację stoczni w Szczecinie i całkowitą wyprzedaż majątku.

- Nigdy nie pogodzę się z decyzją Komisji Europejskiej, ktoś mógł mieć interes w tym, by polskie stocznie zlikwidować - mówił Artur Trzeciakowski, ostatni prezes i dyrektor generalny Stoczni Szczecińskiej 'Nowa" w latach 2007 - 2009.

- Pod koniec 2008 roku zamówiliśmy w specjalistycznej firmie holenderskiej analizę rynku stoczniowego na najbliższe lata. Ta analiza pokazywała, że nadchodzi wielki kryzys. No niestety, skłania mnie to ku temu, żeby myśleć, że Stocznia Szczecińska i Stocznia Gdynia, w czasach kryzysu, byłyby zbyt dużą i zbędną konkurencją dla stoczni niemieckiej - komentował Trzeciakowski.

Ówczesny premier Donald Tusk nie działał na korzyść stoczni w negocjacjach z Komisją Europejską. O to, że odrzucony został program restrukturyzacji stoczni obwiniał byłego premiera, Mieczysław Jurek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego.

- Wyznaczono nam termin, pamiętam do dzisiaj - do 17 września, żeby przygotować i poprawić ewentualnie ten program. Jednak, nie kto inny, tylko pan Donald Tusk pojechał do Brukseli i ten okres nam skrócił maksymalnie. Tak, że my do początku września mieliśmy odpowiedzieć na zadane pytania - wspominał Jurek.

Stocznia Szczecińska "Nowa" powstała w roku 2002 na bazie upadłej Stocznia Szczecińska Porta Holding S.A. Od czasu zlikwidowania stoczni, w Szczecinie nie buduje się statków w całości wykończonych.
- Ta analiza pokazywała, że nadchodzi wielki kryzys. No niestety, skłania mnie to ku temu, żeby myśleć, że Stocznia Szczecińska i Stocznia Gdynia, w czasach kryzysu, byłyby zbyt dużą i zbędną konkurencją dla stoczni niemieckiej - komentował Trzeciakowski.
- Tak, że my do początku września mieliśmy odpowiedzieć na zadane pytania - wspominał Jurek.

Dodaj komentarz 5 komentarzy

rozdrapujecie, panowie, stare rany w sposób bezduszny i bezowocny.
PiS rządzi już 5 lat. Do wyborów w 2015 szedł pod hasłami typu: ROZLICZMY, OSĄDZIMY, POSADZIMY. Rozbijemy mafie i układy!
I co? Po 5 latach PiS kręci jeszcze "lepsze" lody niż kręcili poprzednicy wszyscy razem wzięci od 1989r.!
Jedyne faktyczne mafie i układy, jakie wykryto w ostatnich 5 latach, to mafie i układy składające się z członków, funkcjonariuszy i współpracowników PiS.
I robi celowo, metodycznie dążąc jednocześnie do zapewnienia sobie bezkarności.
A co do ratowania SSN, to to już jest temat dla historyków.
Teraz powinniście raczej rozmawiać o ożynaniu przemysłu stoczniowego przez PiS. Przez PiS, który łapkami swojego członka zlikwidował stocznię w Świnoujściu. TO jest świeża sprawa. TYM SIĘ ZAJMIJCIE.
O pomocy publicznej stoczniom mówi raport NIK: Rząd Tuska doprowadził stocznie do upadku. "Przedstawia ogromną liczbę nieprawidłowości". Raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń w sprawie stoczni w Gdańsku i Szczecinie. Rząd PO nie zadbał wystarczająco o ich przyszłość, a podejmowane przez niego decyzje były chybione i przyczyniły się do upadku obu stoczni w 2008 roku. Według Najwyższej Izby Kontroli, która opublikowała raport w sprawie restrukturyzacji Stoczni Gdynia SA oraz Stoczni Szczecińskiej Nowa Sp. z o.o. Ówczesny minister Skarbu Państwa w rządzie PO Aleksander Grad mógł złożyć skargę o stwierdzenie nieważności decyzji KE kwestionującej pomoc publiczną dla polskich stoczni do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Mógł on również wnioskować o wydanie zarządzenia tymczasowego w celu wstrzymania wykonania decyzji Komisji. Rząd Tuska poddał się jednak walkowerem i podjął decyzję, aby nie zaskarżać postanowienia Komisji Europejskiej, ani nie wnosić o wydanie zarządzenia tymczasowego. Kontrolerzy NIK stwierdzili, że kierownictwo Ministerstwa Skarbu Państwa za czasów PO uznało decyzję KE o konieczności zwrotu pomocy publicznej (z jednoczesnym odroczeniem samego procesu egzekwowania zwrotu tejże pomocy) za decyzję, od której... "NIE WYPADAŁO SIĘ ODWOŁAĆ" ?!!! Od identycznej decyzji Komisji Europejskiej, nakazującej zwrot udzielonej stoczniom pomocy publicznej, odwołał się do Europejskiego Trybunału rząd Francji, która przed Trybunałem wygrała, dzięki czemu ich stocznie nie zostały zamknięte. Z kolei niemieckie stocznie nie musiały zwracać pomocy publicznej bowiem rząd federalny w Berlinie potrafił właściwie uzasadnić przed Komisją Europejską powody udzielenia takiej pomocy. Wystarczyło chcieć...
więc jeśli przy upadku były jakieś nieprawidłowości, jakieś przestępstwa, to ktoś powinien siedzieć! Przecież TO właśnie obiecywaliście w 2015r. Rozliczenie. A przecież macie w ręku służby, policje, prokuratury.
I co? I NIC. Tylko ględzenie.
A tymczasem to, co teraz wyprawiacie, to materiał dla prokuratur w przyszłości!
Z pewnością liczne niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień oraz niegospodarność i być może zwykłe złodziejstwo.
Przy "Stępce" to ok. 0,2-0,4 sasina, ale już świnoujska MSR to co najmniej 1 sasin!
Nie dziwi więc wasze gorączkowe grzebanie przy prawie i praworządności w Polsce. Nie dziwi - chcecie sobie zapewnić bezkarność i zachowanie łupów. Tak, jak w Rosji Putina, na Białorusi Łukaszenki czy na Węgrzech Orbana.
Jednak pamiętajcie - TU JEST POLSKA. I tutaj to się nie uda.
Stocznia upada, dyrektorem jest Artur Trzeciakowski, Gryfia ma fatalne wyniki finansowe, likwiduje zakład w Świnoujściu, Artur Trzeciakowski jest w Gryfii dyrektorem naczelnym. Może problemem są też niekompetentni ludzie na wysokich stanowiskach? Dość dodać że ten Pan w międzyczasie był jeszcze prezesem Holdingu węglowego, aczkolwiek chyba on wolał by nie pamiętać tych czasów. I dzisiaj, osoba która grzebie obie szczecińskie stocznie, wypowiada się na tematy stoczniowe w Radiu Szczecin. Widocznie inni eksperci byli by mniej zgodni z linią partii.
Fatamorgana.
Tusk z Gradem ... zamiast się odwoływać się od decyzji Komisji Europejskiej, szukali w ... Nicei na lazurowym wybrzeżu ... katarskiego inwestora.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty