Wydobywający się ogień z pieca, którego płomienie najpierw zajęły kuchnie, a później cały dom - były przyczyną pożaru w Robach koło Trzebiatowa - orzekli biegli z zakresu pożarnictwa.
- Wszystko poszło z dymem - mówi sołtys Robów Marta Gałdyś. - Kłęby dymu wydostawały się z tego domu. Wszystko zaczęło momentalnie płonąć. Rodzina straciła wszystko.
Była szafa, spłonęła. Kuchnia to chyba epicentrum, gdzie się wszystko zaczęło. Już nawet na święta lepiliśmy pierogi, uszka. Wszystko spalone - powiedział pan Dawid.
Serce się zapada na to wszystko. Pieniądze ukryte w szafie spłonęły - mówi pani Ilona, współwłaścicielka domu. - Wszystkie wspomnienia związane z domem wracają. Każde pomieszczenie odbudowywaliśmy krok po kroku, a teraz wszytko zrujnowane. Nie da się opisać tego, co się czuje widząc to wszystko.
Dla rodziny z Robów jest organizowana zbiórka najpotrzebniejszych rzeczy oraz zrzutka w internecie na odbudowę domu.
Link do zbiórki: http://zrzutka.pl/9ytfjn

Radio Szczecin