Chciał stworzyć gang jak w latach 90. - na wzór Marka K. pseudonim "Oczko". Jego plany życiowe skorygowali śledczy z CBŚP i prokuratury.
Znany szczeciński bandyta, Wiesław J. ps. "Picek" po odsiedzeniu wieloletniego wyroku znów zasiądzie na ławie oskarżonych. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu i 10 jego współpracownikom.
Po 15 latach spędzonych w więzieniu Wiesław J. cieszył się wolnością tylko przez 5 miesięcy. Po opuszczeniu więzienia natychmiast przystąpił do tworzenia grupy przestępczej. I choć jego dawni koledzy przerzucili się na wyłudzanie VAT-u czy nielegalną produkcję papierosów, "Picek" chciał utworzyć grupę na wzór lat 90.
Według ustaleń szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej "Picek" planował kontrolować całe przestępcze podziemie Szczecina. Znów ściągał haracze, dokonywał wymuszeń rozbójniczych, handlował narkotykami.
Jak mówi psychiatra sądowy, dr Jerzy Pobocha - który badał "Picka" - bandycka działalność była tym, w czym Wiesław J. był bardzo sprawny.
- On posiadał te cechy osobowości, intelektu, umiejętności po to, żeby móc wykonywać typowe metody przestępczości zorganizowanej, a więc pobieranie haraczy, handel narkotykami, rozboje przy użyciu słynnych kijów bejsbolowych... I on w tym, rzeczywiście, się bardzo sprawdzał - przyznaje dr Pobocha.
W latach 90. "Picek" był powiązany z grupą Marka K. ps. "Oczko", a po jej rozbiciu - sam stanął na czele gangu, który charakteryzował się niezwykłą brutalnością.
Łącznie za kratkami Wiesław J. spędził 23 lata. Teraz grozi mu kolejne 18.
Po 15 latach spędzonych w więzieniu Wiesław J. cieszył się wolnością tylko przez 5 miesięcy. Po opuszczeniu więzienia natychmiast przystąpił do tworzenia grupy przestępczej. I choć jego dawni koledzy przerzucili się na wyłudzanie VAT-u czy nielegalną produkcję papierosów, "Picek" chciał utworzyć grupę na wzór lat 90.
Według ustaleń szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej "Picek" planował kontrolować całe przestępcze podziemie Szczecina. Znów ściągał haracze, dokonywał wymuszeń rozbójniczych, handlował narkotykami.
Jak mówi psychiatra sądowy, dr Jerzy Pobocha - który badał "Picka" - bandycka działalność była tym, w czym Wiesław J. był bardzo sprawny.
- On posiadał te cechy osobowości, intelektu, umiejętności po to, żeby móc wykonywać typowe metody przestępczości zorganizowanej, a więc pobieranie haraczy, handel narkotykami, rozboje przy użyciu słynnych kijów bejsbolowych... I on w tym, rzeczywiście, się bardzo sprawdzał - przyznaje dr Pobocha.
W latach 90. "Picek" był powiązany z grupą Marka K. ps. "Oczko", a po jej rozbiciu - sam stanął na czele gangu, który charakteryzował się niezwykłą brutalnością.
Łącznie za kratkami Wiesław J. spędził 23 lata. Teraz grozi mu kolejne 18.

Radio Szczecin