Tradycyjnie - po raz 18 - inauguracja odbyła się na jezierze Głębokim. Do wody wbiegło ponad 70 osób.
Choć woda - jak na tę porę roku - nie była wcale lodowata, bo miała 13 stopni Celsjusza, to i tak dla wielu okazała się wyzwaniem.
Wśród nich był pan Wacław, który z brzegu obserwuje morsującą już od 5 lat żonę Irenę: - Ja nie mam potrzeby... Żona wychodzi zawsze z pozytywną energią z wody. My się nawzajem nie hamujemy w upodobaniach czy potrzebach.
Od dziś szczecińsko-policki Klub Morsy im. Zbyszka Ulatowskiego organizuje morsowania zawsze w soboty i niedziele o godzinie 11 do kwietnia.
Wśród nich był pan Wacław, który z brzegu obserwuje morsującą już od 5 lat żonę Irenę: - Ja nie mam potrzeby... Żona wychodzi zawsze z pozytywną energią z wody. My się nawzajem nie hamujemy w upodobaniach czy potrzebach.
Od dziś szczecińsko-policki Klub Morsy im. Zbyszka Ulatowskiego organizuje morsowania zawsze w soboty i niedziele o godzinie 11 do kwietnia.

Radio Szczecin