Kenijski ksiądz Jeremy Kabuga odwiedził dzieci i młodzież ze szczecińskiej Szkoły Podstawowej nr 45.
Podczas lekcji opowiedział o misjach, które przybywają do Kenii. Także o codziennych problemach, z którymi tamtejsze dzieci muszą się mierzyć.
Z powodu biedy niewiele dzieci chodzi do szkoły, gdyż większość pomaga rodzicom w codziennej pracy - mówi ksiądz Jeremy Kabuga.
- Isiolo to pół-suche miejsce. Nie ma tam dużo deszczu, a większość ludności to pasterze. Rodzice wolą, aby ich dzieci opiekowały się zwierzętami. Nie wysyłają i nie zachęcają ich do pójścia do szkoły. To duże wyzwanie, ale jako pasterz próbuję rozmawiać z rodzicami i namawiam ich do tego, aby ich dzieci zaczęły chodzić do szkoły - mówi Kabuga.
Uczniowie przez kilka ostatnich dni zbierali fundusze, które trafią do dzieci z Kenii na pomoc w ich edukacji. Nie jest to pierwsza zbiórka, którą udało nam się zorganizować - mówi Feliks Lipiński, przewodniczący Samorządu Uczniowskiego.
- Już wcześniej mieliśmy mniejsze kiermasze, niekoniecznie na jakieś osoby, ale np. na schronisko zwierząt w Szczecinie. Był kiermasz zabawek, które ludzie mogli oddawać - mówi Lipiński.
Roczny koszt edukacji jednego kenijskiego ucznia to około 50 tysięcy szylingów kenijskich, czyli około 1500 zł.
Z powodu biedy niewiele dzieci chodzi do szkoły, gdyż większość pomaga rodzicom w codziennej pracy - mówi ksiądz Jeremy Kabuga.
- Isiolo to pół-suche miejsce. Nie ma tam dużo deszczu, a większość ludności to pasterze. Rodzice wolą, aby ich dzieci opiekowały się zwierzętami. Nie wysyłają i nie zachęcają ich do pójścia do szkoły. To duże wyzwanie, ale jako pasterz próbuję rozmawiać z rodzicami i namawiam ich do tego, aby ich dzieci zaczęły chodzić do szkoły - mówi Kabuga.
Uczniowie przez kilka ostatnich dni zbierali fundusze, które trafią do dzieci z Kenii na pomoc w ich edukacji. Nie jest to pierwsza zbiórka, którą udało nam się zorganizować - mówi Feliks Lipiński, przewodniczący Samorządu Uczniowskiego.
- Już wcześniej mieliśmy mniejsze kiermasze, niekoniecznie na jakieś osoby, ale np. na schronisko zwierząt w Szczecinie. Był kiermasz zabawek, które ludzie mogli oddawać - mówi Lipiński.
Roczny koszt edukacji jednego kenijskiego ucznia to około 50 tysięcy szylingów kenijskich, czyli około 1500 zł.
Z powodu biedy niewiele dzieci chodzi do szkoły, gdyż większość pomaga rodzicom w codziennej pracy - mówi ksiądz Jeremy Kabuga.

Radio Szczecin