Po wygranej bitwie musi być dobra uczta - wino, taniec i śpiew. Tak wojowie polskiego władcy Mieszka I świętowali swoje zwycięstwo w starciu z wojskiem margrabiego Marchii Łużyckiej Hodona.
Podczas obchodów 1051. rocznicy Bitwy pod Cedynią, nasz reporter odwiedził namiot zwycięskiej drużyny.
- Siedzimy, jemy i pijemy zimne napoje. Jedzenie - mięsiwa pieczone, pieczywo, zimne napoje to cydr i piwo. - Odtwarzam słowiańskiego woja ciężkozbrojnego. W tamtym czasie ta uczta nie trwała jeden dzień, ucztowali póki byli w stanie. - Jestem Agata, mówią na mnie Agafia, jestem słowianką, dzisiaj miałam rolę wodzianki, chodziłam i dawałam wodę spragnionym wojom... - Lało się wówczas po bitwie wszystko strumieniami, mięso dopóki nie uciekało ze stołu też było jedzone. Oni się weselili, było co świętować, nie każdy przecież przeżył bój - mówią uczestnicy inscenizacji.
Do bitwy pod Cedynią doszło w 972 roku, prawdopodobnie pod Górą Czcibora. Patronem medialnym wydarzenia jest Radio Szczecin.
- Siedzimy, jemy i pijemy zimne napoje. Jedzenie - mięsiwa pieczone, pieczywo, zimne napoje to cydr i piwo. - Odtwarzam słowiańskiego woja ciężkozbrojnego. W tamtym czasie ta uczta nie trwała jeden dzień, ucztowali póki byli w stanie. - Jestem Agata, mówią na mnie Agafia, jestem słowianką, dzisiaj miałam rolę wodzianki, chodziłam i dawałam wodę spragnionym wojom... - Lało się wówczas po bitwie wszystko strumieniami, mięso dopóki nie uciekało ze stołu też było jedzone. Oni się weselili, było co świętować, nie każdy przecież przeżył bój - mówią uczestnicy inscenizacji.
Do bitwy pod Cedynią doszło w 972 roku, prawdopodobnie pod Górą Czcibora. Patronem medialnym wydarzenia jest Radio Szczecin.

Radio Szczecin