Szczeciński adwokat Przemysław W. może wrócić do wykonywania zawodu.
Szczeciński sąd uchylił część środków zapobiegawczych stosowanych wobec niego. Rozpatrywał zażalenie pełnomocników adwokata na postanowienia prokuratury.
Mecenas Przemysław W. w marcu został tymczasowo aresztowany, jednak sąd zdecydował, że ma wyjść na wolność. Następnego dnia prokurator nałożył na mecenasa kolejne środki zapobiegawcze.
Sąd przychylił się do części zażalenia.
- Uznał, że na obecnym etapie postępowania nie ma powodów do tego, żeby stosować poręczenie majątkowe, zakaz opuszczenia kraju oraz orzekł, że nie jest zasadne w tym momencie stosowanie zakazu wykonywania zawodu przez podejrzanego i te środki zostały uchylone - mówi Michał Tomala, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Cześć postanowień sąd utrzymał w mocy.
- Dotyczyły one kwestii związanej z prawidłowością zatrzymania i żądania wydania rzeczy oraz przeszukania miejsca jego zamieszkania. Sąd uznał, że czynności związane z zatrzymaniem, przeszukaniem, żądaniem wydania rzeczy były prawidłowe i to postanowienie utrzymał w mocy - dodaje Tomala.
Orzeczenie jest prawomocne.
W marcu prokuratura przedstawiła Przemysławowi W. cztery poważne zarzuty. Pierwszy dotyczy podejmowania działań przez podejrzanego wobec osoby odbywającej karę pozbawienia wolności, co skutkowało targnięciem tej osoby na własne życie.
Drugi dotyczy udzielania innej osobie środka odurzającego celem osiągnięcia korzyści osobistej.
Trzeci zarzut dotyczy nakłaniania innej osoby do podpalenia samochodu w celu wymuszenia na innej osobie określonych zeznań.
Ostatni zarzut dotyczy uszczuplenia podatku w kwocie co najmniej 330 tysięcy poprzez zatajenie rzeczywistych rozmiarów prowadzonej przez siebie działalności.
Mecenas Przemysław W. w marcu został tymczasowo aresztowany, jednak sąd zdecydował, że ma wyjść na wolność. Następnego dnia prokurator nałożył na mecenasa kolejne środki zapobiegawcze.
Sąd przychylił się do części zażalenia.
- Uznał, że na obecnym etapie postępowania nie ma powodów do tego, żeby stosować poręczenie majątkowe, zakaz opuszczenia kraju oraz orzekł, że nie jest zasadne w tym momencie stosowanie zakazu wykonywania zawodu przez podejrzanego i te środki zostały uchylone - mówi Michał Tomala, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Cześć postanowień sąd utrzymał w mocy.
- Dotyczyły one kwestii związanej z prawidłowością zatrzymania i żądania wydania rzeczy oraz przeszukania miejsca jego zamieszkania. Sąd uznał, że czynności związane z zatrzymaniem, przeszukaniem, żądaniem wydania rzeczy były prawidłowe i to postanowienie utrzymał w mocy - dodaje Tomala.
Orzeczenie jest prawomocne.
W marcu prokuratura przedstawiła Przemysławowi W. cztery poważne zarzuty. Pierwszy dotyczy podejmowania działań przez podejrzanego wobec osoby odbywającej karę pozbawienia wolności, co skutkowało targnięciem tej osoby na własne życie.
Drugi dotyczy udzielania innej osobie środka odurzającego celem osiągnięcia korzyści osobistej.
Trzeci zarzut dotyczy nakłaniania innej osoby do podpalenia samochodu w celu wymuszenia na innej osobie określonych zeznań.
Ostatni zarzut dotyczy uszczuplenia podatku w kwocie co najmniej 330 tysięcy poprzez zatajenie rzeczywistych rozmiarów prowadzonej przez siebie działalności.
- Uznał, że na obecnym etapie postępowania nie ma powodów do tego, żeby stosować poręczenie majątkowe, zakaz opuszczenia kraju oraz orzekł, że nie jest zasadne w tym momencie stosowanie zakazu wykonywania zawodu przez podejrzanego i te środki zostały uchylone - mówi Michał Tomala, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Radio Szczecin